Do działań prewencyjnych przeciwko pryszczycy włączona zostanie Służba Weterynaryjna Wojska Polskiego – poinformowało wieczorem Ministerstwo Rolnictwo i Rozwoju Wsi.
Po spotkaniu sztabu kryzysowego powołanego przez ministra Czesława Siekierskiego w celu koordynacji działań blokujących ewentualną transmisję wirusa pryszczycy na teren Polski, resort poinformował, iż do działań prewencyjnych włączona będzie Służba Weterynaryjna Wojska Polskiego.
Ustalono zasady współpracy, wspólnych szkoleń oraz możliwości zaangażowania oficerów Wojska Polskiego – lekarzy weterynarii w działania na wypadek wystąpienia ognisk choroby
– podało w piątek (4 kwietnia) w komunikacie MRiRW.
Ponadto sztab podjął decyzję o zintensyfikowaniu szkoleń dla producentów i hodowców zwierząt dotyczących zasad ochrony przed chorobą (będą je współorganizować Regionalne Izby Rolnicze i Wojewódzcy Lekarze Weterynarii).
Resort poinformował, iż wojewódzkie i powiatowe jednostki Inspekcji Weterynaryjnej prowadzą 24 godzinne dyżury telefoniczne, dyżur telefoniczny prowadzi również Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach.
Główny Inspektorat Weterynarii w porozumieniu ze wszystkimi wojewódzkimi lekarzami weterynarii na wypadek wystąpienia wirusa w Polsce opracował specjalne trasy transportów do zakładów utylizacyjnych.
Resort rolnictwa podkreślił jednak, iż Państwowy Instytut Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach, potwierdził, iż od 21 marca 2025 r., wszystkie próbki pobrane od bydła przywiezionego ze Słowacji dały wynik ujemny, co oznacza brak zakażenia.
W środę w Sejmie minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski mówił, iż w związku z zagrożeniem pryszczycą wprowadzone zostały rygorystyczne kontrole weterynaryjne na południowej granicy kraju. Informował, iż na 10 przejściach granicznych służby weterynaryjne prowadzą całodobowe dyżury, rozstawiono bramki i maty dezynfekcyjne. Wskazał na woj. podkarpackie, opolskie, śląskie i małopolskie.
Wcześniej Siekierski ocenił, iż zagrożenie pryszczycą jest poważne, bo wirus przemieszcza się łatwo i na różne sposoby. 21 marca szef resortu rolnictwa zadecydował o zamknięciu terytorium Polski na przywóz wybranych towarów ze Słowacji w związku z ogniskami pryszczycy w tym kraju. Rozporządzenie ma obowiązywać do momentu przyjęcia odpowiednich rozwiązań przez Komisję Europejską.
Na początku stycznia tego roku niemieckie służby weterynaryjne poinformowały o stwierdzeniu pierwszego od 37 lat przypadku pryszczycy. Gospodarstwo, w którym wystąpiła choroba znajdowało się w odległości ok. 70 km od granicy z Polską. 19 lutego Niemieckie służby informowały o zbadaniu 7 tys. próbek pod kątem pryszczycy i niestwierdzeniu kolejnych przypadków choroby. w Niemczech zdjęto już obostrzenia, zlikwidowano obszary zapowietrzony i zagrożony, została tylko – zgodnie z decyzją KE – strefa buforowa do 11 kwietnia br.
Pod koniec marca polska Inspekcja Weterynaryjna podała, iż potwierdzono drugie ognisko pryszczycy na Węgrzech w pobliżu styku granic austriackiej, czeskiej i słowackiej. Dzień wcześniej o wystąpieniu czwartego ogniska pryszczycy na swoim terenie informowała Słowacja. W związku z pryszczycą słowacki rząd wprowadził stan nadzwyczajny w całym kraju.
Pryszczyca jest wysoce zaraźliwą i niebezpieczną dla zwierząt chorobą wirusową. W przypadku wybuchu choroby wszystkie zwierzęta w gospodarstwach muszą zostać wybite. Choroba atakuje też zwierzęta żyjące dziko. Ostatni raz pryszczyca pojawiła się w Czechosłowacji w 1975 r., a w Polsce, która jest uznawana za kraj wolny od pryszczycy, w 1971 r.
Czytaj także:

Od poniedziałku wracają kontrole na przejściach granicznych
Od poniedziałku (7 kwietnia) transporty w których wwożone będą żywe zwierzęta będą poddawane wyrywkowej kontroli. Poinformował Lubuski Urząd Wojewódzki. To działanie prewencyjne, w związku z wykryciem ogniska pryszczycy na...
Czytaj więcejDetails