Gigantyczne kary za niewiedzę. Gminy już wysyłają pisma do Polaków

23 godzin temu

Dla wielu Polaków działka rekreacyjna, ogród przy domu czy teren rolny to miejsce odpoczynku i pracy. Jednak nie każdy wie, iż niewłaściwe nasadzenia, drobne budowy lub choćby altanki mogą narazić właściciela na poważne kłopoty prawne i finansowe. Coraz więcej gmin prowadzi kontrole — a mandaty sięgają choćby kilku tysięcy złotych.

Fot. Warszawa w Pigułce

Czego dotyczą najczęstsze zgłoszenia i kontrole?

  1. Samowolne nasadzenia drzew i krzewów z gatunków uznanych za inwazyjne — np. bożodrzew gruczołkowaty, kolczurka klapowana czy niektóre odmiany trzciny.

  2. Budowa małych obiektów bez zgłoszenia — altany, wiaty, zbiorniki na wodę.

  3. Zmiany w ukształtowaniu terenu – np. podwyższenie poziomu gruntu, utwardzanie nawierzchni.

  4. Składowanie gruzu, odpadów budowlanych lub nielegalnych materiałów.

Często właściciele działek nie są świadomi, iż ich działania wymagają zgłoszenia do urzędu gminy lub starostwa.

Ile wynoszą kary?

Zależnie od rodzaju wykroczenia, kary mogą wynosić:

  • od 500 zł – za brak zgłoszenia drobnych prac budowlanych,

  • do 5000 zł – za nielegalne zmiany w terenie i niewłaściwe nasadzenia,

  • nawet 1 000 000 zł – w skrajnych przypadkach naruszeń ochrony środowiska (głównie w przypadku dużych gruntów lub działań firm).

Urzędy powołują się przy tym na:

  • ustawę o ochronie przyrody,

  • prawo budowlane,

  • ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Jak uniknąć kary?

  • Przed posadzeniem nietypowej rośliny lub drzewa sprawdź listę gatunków inwazyjnych – znajduje się m.in. na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

  • Każdą drobną budowę zgłoś do gminy lub starostwa – często wystarczy formularz i szkic.

  • Nie składowuj odpadów ani gruzu na działce bez zezwolenia.

  • Regularnie sprawdzaj plan zagospodarowania przestrzennego dla swojej działki – dostępny w urzędzie lub online.

Co robią gminy?

W niektórych rejonach Polski urzędnicy rozpoczęli kontrole ogrodów i działek ROD. Coraz więcej osób otrzymuje pisma z wezwaniem do usunięcia nielegalnych elementów, a w razie braku reakcji — mandaty i nakazy administracyjne.


Podsumowanie:

  • Nawet na własnej działce trzeba przestrzegać przepisów.

  • Nielegalne nasadzenia, budowy czy składowanie odpadów mogą skończyć się wysoką karą.

  • Urzędy coraz częściej kontrolują ogródki i działki.

  • Warto wcześniej sprawdzić, co wolno, a co wymaga zgłoszenia.

Idź do oryginalnego materiału