Czy zastanawiałeś się kiedyś, co dzieje się z rzeczami, których już nie potrzebujesz? Wyrzucasz je do kosza, a potem… koniec? Nie do końca. W tradycyjnym modelu gospodarczym działa to tak: produkujemy, używamy, wyrzucamy. Jednak surowce kiedyś się skończą, a góry śmieci rosną w zatrważającym tempie. Na szczęście jest inne rozwiązanie – gospodarka obiegu zamkniętego (GOZ). To sposób myślenia, w którym nic nie powinno się marnować. Nie wyrzucamy, jeżeli można naprawić. Nie produkujemy rzeczy na chwilę, tylko na lata. Nie traktujemy odpadów jak śmieci, ale jak surowce, które mogą dostać drugie życie.
Jak działa gospodarka obiegu zamkniętego?
W GOZ wszystko krąży w obiegu – zupełnie jak w naturze. Weźmy na przykład liść, który spada z drzewa. Nie jest odpadem, tylko częścią większego cyklu. Powoli się rozkłada, użyźnia glebę i dostarcza roślinom cennych składników odżywczych. W ten sposób nic się nie marnuje.
Podobnie powinno być w gospodarce. Produkty powinny być projektowane tak, by można je było naprawiać, przerabiać albo poddawać recyklingowi. jeżeli coś się zużyje, nie powinno lądować na wysypisku, ale wracać do obiegu w nowej formie. REO wspiera takie rozwiązania, dostarczając wi