Pokazy sokolnika, warsztaty dla czworonogów, a także zajęcia z weterynarzem czy behawiorystą. W lubelskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt trwa dzień otwarty.
– Każdy moment spędzony z psem to są endorfiny, euforia człowieka i satysfakcja z pomocy tym zwierzętom – mówi Małgorzata Sałek, wolontariuszka.
– Każda osoba, która chce takie zwierzę zaadoptować – a paleta jest naprawdę pełna od młodych szczeniaków do staruszków, które potrzebują po prostu spokojnego domu – może tutaj przyjść – zachęca Maja Zaborowska z gabinetu weterynaryjnego przy Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Lublinie. – My na pewno pomożemy, doradzimy i będziemy się starać odpowiedzieć na wszystkie pytania tak, żeby osoby, które decydują się na tę adopcję, były świadome tego, co je spotka.
ZOBACZ ZDJĘCIA:

A co motywowało mieszkańców Lublina, żeby odwiedzić dziś schronisko?
– Żeby pokazać dzieciom, iż można, a choćby trzeba, o ile jest tylko możliwość, przygarnąć takie zwierzę.
– Zachęciła mnie córka, ponieważ ona bardzo chce mieć zwierzę, a zwierzę wiąże się z dużą odpowiedzialnością.

W Lubelskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Metalurgicznej przebywa blisko 400 psów, kotów i zwierząt egzotycznych.
Dzień otwarty w schronisku potrwa do około godziny 14.00.
MaTo / opr. LisA
Fot. Cyprian Bartosiewicz

2 godzin temu








