We wczesnych godzinach porannych Niemcy przystąpili do ataku na Mokotów. Nieliczne oddziały powstańcze broniły się zaciekle w rejonie Bałuckiego, Wiktorskiej i Belgijskiej.
Wobec przygniatającej przewagi wroga dowództwo polskie zdecydowało się wysłać parlamentariuszy, których celem miało być wynegocjowanie ewakuacji ludności cywilnej i rannych, a także ustalenie warunków kapitulacji Mokotowa. Tego dnia doszło do masakry Powstańców przechodzących kanałami.
– Powstańcy też się mylili często. Wychodzili tam, gdzie trzeba, bo ci powstańcy, których Niemcy rozstrzelali na Dworkowej, na Mokotowie, to oni już doszli do wyjścia kanałowego w Śródmieściu Południowym na Wilczej, ale tam otrzymali rozkaz powrotu na Mokotów i dalszej walki. I źle wyszli na Dworkowej, Niemcy ich wyciągnęli i rozstrzelali – mówił doktor Szymon Niedziela z Muzeum Powstania Warszawskiego.
27 września Niemcy przystąpili do akcji "Sternschnuppe", której celem była likwidacja grupy "Kampinos".
W Śródmieściu Południowym wciąż działało około 120 punktów dożywiania. Na ulicy Kruczej otworzono natomiast punkt wymiany najpotrzebniejszych artykułów. Mimo to nastroje ludności cywilnej były fatalne.

6 godzin temu







