W Warszawie przybywa mieszkań na wynajem. Ceny nie chcą jednak spadać

4 godzin temu

Liczba ofert najmu w stolicy rośnie w tempie, jakiego nie widziano od miesięcy – a mimo to czynsze uparcie trzymają się swojego poziomu. W sierpniu liczba dostępnych mieszkań na wynajem w Warszawie wzrosła z 14,2 do 15,3 tysiąca, czyli o 8 procent w skali zaledwie jednego miesiąca, ale przeciętny najemca wciąż płaci za mieszkanie mniej więcej tyle samo, co wcześniej.

Bloki na jednym z osiedli w Warszawie | Fot. Warszawa w Pigułce.

Oferta rośnie szybciej niż w większości innych miast

Sierpniowy wzrost podaży w Warszawie należał do najbardziej wyraźnych wśród dużych polskich miast – szybciej oferta zwiększyła się jedynie w Gdańsku, gdzie liczba ogłoszeń skoczyła z 3,4 do 4,2 tysiąca, czyli o 24 procent, co eksperci tłumaczą powrotem części mieszkań z najmu krótkoterminowego po zakończeniu sezonu wakacyjnego. W ujęciu rocznym stołeczna oferta jest większa o 5 procent niż rok wcześniej, choć to i tak mniej niż w Krakowie, gdzie liczba mieszkań na wynajem zwiększyła się aż o 29 procent rok do roku.

Dlaczego duża podaż nie obniża czynszów

Jak powiedział ekspert portalu GetHome.pl Marek Wielgo w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, duża oferta mieszkań na wynajem ogranicza możliwość podnoszenia czynszów przez właścicieli, choć mediana miesięcznego czynszu w sierpniu pozostawała stabilna albo zmieniała się jedynie nieznacznie. To dobrze pokazuje mechanizm rządzący dziś rynkiem – nadwyżka ofert nie wymusza obniżek, tylko skutecznie zamraża dalsze podwyżki. Podobny paradoks widać w danych za pierwszy kwartał 2026 roku – mimo jednoczesnego wzrostu podaży mieszkań na wynajem i spadku popytu sezonowego, stawki najmu długoterminowego w Warszawie w ujęciu kwartalnym i tak poszły w górę.

We wrześniu przybyło kolejnych 13 tysięcy ofert

Najświeższe dane pokazują, iż zjawisko nie zwolniło wraz z końcem lata. Według serwisu CenaMetra.pl, we wrześniu na warszawskim rynku pojawiło się 13 019 nowych ofert najmu mieszkań – o 1650 więcej niż miesiąc wcześniej. Mimo tak wyraźnego zalewu ogłoszeń średnia cena najmu w stolicy wyniosła 3500 złotych, czyli dokładnie tyle samo co w sierpniu – zmiana miesiąc do miesiąca wyniosła zero procent. Podobny obraz daje analiza portalu Znajdź Najem, oparta na 40 086 aktywnych ogłoszeniach z dziesięciu różnych źródeł – w jej zestawieniu Warszawa pozostaje najdroższym rynkiem najmu spośród 34 porównywanych polskich miast.

Sezon akademicki napędza popyt, ale to i tak nie wystarcza na podwyżki

Jesienny wzrost aktywności najemców tradycyjnie wiąże się z rozpoczęciem roku akademickiego, choć charakter tego popytu zmienił się w ostatnich latach. Jak zwraca uwagę analiza Portalu Samorządowego, jeszcze w 2020 roku oferty najmu całych mieszkań generowały średnio trzykrotnie więcej odpowiedzi niż oferty dotyczące pojedynczych pokoi – dziś obie formy najmu cieszą się już porównywalnym zainteresowaniem, co rozprasza popyt na szerszy segment rynku, zamiast koncentrować go wyłącznie na całych lokalach. Wśród warszawskich dzielnic najwięcej najemców przyciągają wciąż dobrze skomunikowane Mokotów, Wola i Praga-Południe, ale coraz wyraźniej rośnie też zainteresowanie Bielanami – dzięki dobremu połączeniu z centrum miasta przy jednocześnie niższych stawkach czynszu niż w najbardziej centralnych lokalizacjach.

Idź do oryginalnego materiału