Dokąd na grzyby w woj. łódzkim? Oto miejscówki, z których grzybiarze wracają z pełnymi koszami

1 miesiąc temu

Wreszcie można wracać z lasu z pełnym koszem

Jeszcze kilka dni temu wielu grzybiarzy narzekało, iż z lasu wracają z pustymi rękami. Wysokie temperatury i długotrwała susza nie dawały wielkich nadziei. Wszystko zmieniło się po ostatnich opadach. Parne, ciężkie powietrze i wilgoć zrobiły swoje.

Zdjęcia pełnych koszy zaczęły pojawiać się niemal z całego województwa. Jedni chwalą się pierwszymi prawdziwkami, inni znajdują koźlarze, zajączki czy złotoborowiki.

W wielu miejscach prawdziwy wysyp dotyczy kań. To jedne z najbardziej charakterystycznych grzybów naszych lasów. Choć wiele osób wciąż rezygnuje z ich zbierania w obawie przed pomyłką z muchomorem, doświadczeni grzybiarze nie wyobrażają sobie sezonu bez tego przysmaku. Młode kanie najczęściej panieruje się i smaży jak kotlety schabowe, ale coraz więcej osób przygotowuje z nich także aromatyczne „kaniowe flaczki”. Grzybiarze przypominają jednak, iż do koszyka powinny trafiać wyłącznie grzyby, co do których mamy całkowitą pewność.

Prawie sto kań w jednym koszu

Jednym z pierwszych, którzy pochwalili się wyjątkowym zbiorem, był Arkadiusz Maczka, jeden z najbardziej zagorzałych grzybiarzy w województwie łódzkim.

- Nareszcie bardzo przyzwoity pojaw ulubionych, leśnych kotletów. Prawie sto kań trafiło do dużego kosza, kilkanaście koźlarzy, drugie tyle zostało w lesie, kilka prawdziwków, ale wszystkie zostały w lesie, jeden koźlarz pomarańczowo-żółty, malutki, przykryty został liśćmi. Do tego w lesie wysyp różnego rodzaju gołąbków, muchomorów czerwieniejących i rdzawobrązowych

- relacjonuje na grupie Grzyby, grzybiarze - województwo łódzkie, po wyprawie w okolice Aleksandrowa Łódzkiego.

Równie udany okazał się wypad w okolice Piątku.

- Po nocnych burzach, parnym, ciężkim powietrzu i przez cały czas wysokiej temperaturze udało się wyskoczyć do lasu na dwie i pół godziny. Efekt? Trzy kilogramy złotoborowików

- napisał jeden z grzybiarzy, zdradzając swoją miejscówkę.

Kutno, Brzeziny, Skierniewice. Grzyby pojawiają się w kolejnych miejscach

Kolejne meldunki napływają praktycznie z całego regionu.

W okolicach Kutna grzybiarze pokazują pierwsze zajączki i koźlarki, a inni po prostu podpisują zdjęcia krótkim: „Mały spacerek”, po którym trudno uwierzyć, iż to był tylko spacer.

Pani Kasia pochwaliła się z kolei imponującymi zbiorami z Huty Zborowskiej. Na zdjęciach widać kosze wypełnione grzybami.

Fot. Katarzyna Tomza/screen Grzyby, grzybiarze woj. łódzkie

Udane grzybobranie zgłaszają również mieszkańcy okolic Brzezin.

- Dzisiejsze grzybobranie udane. Prawdziwek dopisał

- napisała pani Aleksandra.

Dobre informacje płyną także z okolic Stanisławowa w gminie Bielawy, spod Radomska oraz ze Skierniewic.

- Nie chcę Was już męczyć, ale jest wysyp. Kto może, niech zbiera

- napisał jeden z grzybiarzy, publikując imponujące zdjęcia pełnych koszy.

Już kilka dni wcześniej bardzo dobre wieści napływały także spod Pabianic.

- W dwóch zagajnikach było około 50 kań, prawusek i dwa koźlaki. Takiego wysypu kań w taki upał jeszcze nie widziałem. Czekamy teraz na wysyp prawdziwków

- relacjonował autor wpisu.

Nie wszędzie jest kolorowo. Robaki też mają ucztę

Nie wszyscy jednak wracają z lasu równie zadowoleni. Wielu grzybiarzy zwraca uwagę, iż spora część zbiorów jest robaczywa.

- Bardzo dużo robaczywych, ale mimo tego miło wrócić do lasu na grzybki

- napisał grzybiarz z okolic Bełchatowa.

Podobne doświadczenia mają osoby zbierające w Grotnikach.

- Znalazłam około 50, ale do domu dojechało tylko 10. Kilka zajączków, parę koźlarzy. Strasznie robaczywe

- czytamy w jednym z wpisów.

Z kolei spod Radomska napływają informacje o wysypie borowika szlachetnego i usiatkowanego, choć i tam wielu grzybiarzy narzeka na nieproszonych lokatorów.

"Grzybów nie ma"? Inni tylko się uśmiechają

Pod zdjęciami pełnych koszy tradycyjnie nie zabrakło niedowiarków.

- Gdzie wy te grzyby zbieracie? Susza, nic nie ma. To chyba zdjęcia z zeszłego roku

- napisał jeden z internautów.

Odpowiedź pojawiła się błyskawicznie.

- Grzybów jest pełno. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie ich szukać.

Wygląda na to, iż w wielu lasach województwa łódzkiego sezon właśnie nabiera rozpędu. jeżeli kolejne dni przyniosą choć trochę deszczu i utrzyma się ciepła pogoda, zdjęć pełnych koszy będzie tylko przybywać.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/przy-gorniaku-powstaje-nowy-blok-skladaja-go-jak-z-klockow/ezjonyOtClf1Qomsg5c4
Idź do oryginalnego materiału