O tym, co archeolodzy znaleźli pod ziemią w Tykocinie, opowie 30 września w białostockim Ratuszu dr Wojciech Bis. Wykład „Okno na świat. Archeologia tykocińskiego zamku” jest częścią obchodów 70-lecia Działu Archeologii. Początek o godz. 18.
Spotkanie odbędzie się w Ratuszu przy Rynku Kościuszki 10. Prelegent jest archeologiem z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie i autorem monograficznego opracowania wyników badań prowadzonych w Tykocinie.
Twierdza Zygmunta Augusta
Zamek w Tykocinie wraz z otaczającym go systemem obronnym należał do najważniejszych obiektów architektury militarnej I Rzeczypospolitej. Jego budowę rozpoczął Zygmunt August.
Twierdza przeszła do historii w styczniu 1657 roku, podczas potopu szwedzkiego. Wojska koronne dowodzone przez Pawła Sapiehę obległy zamek i go zdobyły. Walki przyniosły poważne zniszczenia, a obiekt stopniowo popadał w ruinę.
Ostateczny cios nadszedł w latach sześćdziesiątych XVIII wieku, gdy z polecenia Jana Klemensa Branickiego zamek rozebrano. Przez następne dwa stulecia po twierdzy pozostało jedynie lekkie wyniesienie terenu porośnięte roślinnością. Obiekt odbudował dopiero obecny właściciel, Jacek Nazarko.
Cztery dekady badań
Pierwsze prace architektoniczno-archeologiczne prowadzili w latach 1961-1963 A. Gruszecki i J. Kruppe. To oni odsłonili fundamenty ukryte w ziemi przez niemal dwieście lat.
Badania kontynuowali Magdalena i Wojciech Bis z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w 1999 roku oraz w latach 2001-2007. Odkryto fundamenty murowanego zamku, dawny system umocnień i zabudowania gospodarcze.
Najciekawsze okazało się jednak odkrycie starsze od samej twierdzy Zygmunta Augusta: relikty drewnianego założenia zamku Gasztołdów z XV wieku. Oznacza to, iż w tym miejscu stała warownia jeszcze zanim powstała murowana forteca.
Dlaczego to ma znaczenie
Tykocin funkcjonuje dziś w świadomości jako miasteczko z synagogą i rynkiem, atrakcyjne turystycznie, ale peryferyjne. Warstwa zamkowa przypomina o okresie, w którym decydowały się tu losy państwa.
Archeologia dostarcza w takich przypadkach informacji, których nie ma w dokumentach. Źródła pisane mówią o oblężeniach i właścicielach, ale nie opisują, z czego budowano mury, co jedli mieszkańcy ani jak wyglądała zabudowa gospodarcza. Te odpowiedzi leżą pod ziemią.
Wykład wpisuje się w jubileusz 70-lecia Działu Archeologii. Siedem dekad to okres, w którym podlaska archeologia przeszła drogę od pojedynczych wykopów po badania wykorzystujące skanowanie laserowe terenu.
Odbudowa zamku przez prywatnego właściciela wzbudzała przy tym spory wśród konserwatorów i archeologów. Dyskusja dotyczyła tego, na ile wiarygodna jest rekonstrukcja opierająca się na fundamentach i nielicznych przekazach ikonograficznych, a na ile mamy do czynienia z obiektem stworzonym na nowo.
Wstęp na wykład jest otwarty, a spotkanie adresowane zarówno do osób zawodowo zajmujących się historią, jak i do mieszkańców zainteresowanych przeszłością regionu. Ratusz przy Rynku Kościuszki pozostaje siedzibą Muzeum Podlaskiego, które organizuje jubileuszowy cykl.

3 godzin temu




