Znowu zima

notatnikemigrantkihome.wordpress.com 10 godzin temu

w ubiegływeekend lodowy śnieg i lodowica, wczoraj zaczęło sypać i sypać śniegiem i zasypało nas całkowicie. S rozpalił ogrodowy piec na wypadek straty prądu, ale na szczęście obyło się bez problemów. Zrzucał śnieg z drzew, odgarniał przejścia, ale po godzinie znowu zasypane.

Dzisiaj po wypiciu rozgrzewającej kawy dalgony i przewertowaniu internetu usłyszałam jakiś szum, okazało się, iż sąsiad oczyscił nasz wjazd i chodnik. Ja nie wytykam nosa z domu, ale S wszedł pomóc, chociaż nie jestem pewna czy za dużo wysiłku to dla niego dobrze trzy tygodnie przed operacją.

Wydawałoby się, iż w taką pogodę najlepiej oglądać tropikalne filmiki, ale o dziwo od tygodnia oglądamy na YouTube Alaska Cabin Adventures.

Styczeń minął zbyt szybko, nie miałam jakoś veny na kreatywność, więc mam nadzieję, iż w lutym trochę się zmieni. Zapisałam się na dwa wyzwania, pod koniec miesiąca zaczyna się the100dayproject, który niesystematycznie robiłam przez kilka lat, ale w tym roku brak mi pomysłu. Przez moment myślałam o domkowym quilcie, jeden domek dziennie, ale chyba jednak nie.

Idź do oryginalnego materiału