Najbardziej poruszający przypadek dotyczył czapli siwej zauważonej 28 stycznia nad Jeziorem Rusałka. Ptak stał nieruchomo na lodzie przy samym brzegu, nie reagował na obecność ludzi i wyglądał na skrajnie osłabionego. Osoba, która go dostrzegła, natychmiast powiadomiła służby.
Strażnicy z Ekopatrolu gwałtownie dotarli na miejsce, bezpiecznie odłowili czaplę i przewieźli ją do specjalistycznego ośrodka zajmującego się pomocą dzikim zwierzętom. Badania wykazały, iż ptak był silnie wychłodzony i niedożywiony. w tej chwili przechodzi rekonwalescencję pod opieką weterynarzy, a służby mają nadzieję, iż niedługo odzyska siły i wróci na wolność.
Dwa dni później, 30 stycznia, Ekopatrol otrzymał zgłoszenie z Osiedla Przyjaźni dotyczące rannej mewy. Ptak został tymczasowo zabezpieczony przez osobę zgłaszającą, która nie chciała pozostawić go bez pomocy. Strażnicy odebrali mewę i również przewieźli ją do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt, gdzie mogła otrzymać fachową opiekę.
Tego samego dnia doszło jeszcze do nietypowej interwencji na ulicy Zwierzynieckiej. Wrona siwa wpadła w pułapkę pomiędzy balustradę balkonu a ścianę budynku i nie była w stanie samodzielnie się uwolnić. W tej sytuacji strażnicy wezwali na pomoc Państwową Straż Pożarną. Dzięki użyciu podnośnika koszowego możliwe było bezpieczne dotarcie do uwięzionego ptaka. Strażniczka wspólnie ze strażakiem uwolniła wronę, która niemal natychmiast odleciała, wracając do swojego naturalnego środowiska.

3 godzin temu



