O zaniedbanym psie, służby poinformował jeden z mieszkańców osiedla Radziwie.
- Na dworze mróz, a pies był uwiązany na krótkim i splątanym łańcuchu. Choć znajdował się w kojcu, w którym były dwie budy, żadna z nich nie była ocieplona. W budzie, zamiast posłania czy słomy, leżał śnieg, gdyż ta nie miała połowy dachu - relacjonuje st.insp. Jolanta Głowacka, rzecznik prasowa straży miejskiej w Płocku.
Niestety to jeszcze nie wszystko.
Zwierzak nie miał dostępu do wody ani jedzenia. Jak opisują strażnicy, jego sierść była skołtuniona i brudna, a właścicielka nie potrafiła powiedzieć, jak długo przebywał w dramatycznych warunkach.
- W takiej sytuacji decyzja mogła być jedna. Pies został w trybie interwencyjnym, w asyście strażników miejskich i policji, zabrany do schroniska - kontynuuje rzecznik.
Poinformowała również, iż cała sprawa będzie miała ciąg dalszy i zajmą się nią odpowiednie służby.
Ważny apel
Przypominamy - zwierzęta, pomimo futra, które w pewnym stopniu chroni je przed mrozem, także są narażone na wychłodzenie.
Temperatury w ciągu ostatnich kilku dni sięgały choćby -20 stopni. Każda noc w takich warunkach może skończyć się dla czworonoga tragicznie.
Zgodnie z ustawą, za nie zapewnienie psu należytej opieki i pozostawienie go na łańcuchu podczas silnego mrozu, właścicielowi może grozić choćby do trzech lat więzienia.
Jeśli widzicie zwierzę, które zostało pozostawione na mrozie bez opieki - nie bójcie się reagować. Możecie uratować jego życie.
