39-letnia mieszkanka Płocka trafiła do szpitala po tym, jak została pogryziona przez psa w typie amstaffa. Kobieta próbowała uratować swojego szpica, którego zaatakowało zwierzę prowadzone na smyczy przez 41-letniego mężczyznę. Zasłoniła małego psa własnym ciałem. Wtedy sama została zaatakowana i doznała obrażeń ręki.
Fot. A_Lesik / Shutterstock.Jak przekazała płocka policja, do zdarzenia doszło około godziny 10:00 przy ulicy Rembielińskiego w Płocku, w rejonie targowiska.
Z psem w typie amstaffa spacerował tam 41-letni mieszkaniec miasta. Zwierzę było trzymane na smyczy, mimo to zaatakowało innego psa. Był nim szpic, którego wyprowadzała 39-letnia mieszkanka Płocka. Kobieta podjęła próbę osłonięcia swojego zwierzęcia przed atakiem.
Według informacji policji pies w typie amstaffa zaatakował również ją. W wyniku pogryzienia 39-latka doznała obrażeń ręki i została przetransportowana do szpitala. Jej psu najprawdopodobniej nic się nie stało.

1 godzina temu




