Nadchodzą chłodne dni. Jak pomóc kotom wolnożyjącym?
Jesień i zima to szczególnie trudny czas dla kotów wolnożyjących oraz bezdomnych zwierząt. Niskie temperatury, wilgoć i brak schronienia mogą stanowić zagrożenie dla ich zdrowia. Jak podkreśla wolontariusz Jakub Nowicki, każdy z nas może zrobić coś, co pomoże im przetrwać najchłodniejsze dni.
- Zbliża się trudny czas dla zwierząt, które żyją na zewnątrz. Chłodne noce, deszcz, wiatr, a za chwilę przymrozki i mróz. Szczególnie narażone są koty wolnożyjące, które często nie mają gdzie się schronić. jeżeli mamy możliwość, naprawdę kilka trzeba, żeby im pomóc - mówi Jakub Nowicki.
Jednym z najprostszych rozwiązań jest ustawienie ocieplonej budki w ogrodzie, na działce lub w innym bezpiecznym miejscu. Takie schronienie powinno chronić zwierzę przed deszczem, wiatrem i zimnem. Ważne jest jednak również odpowiednie przygotowanie jego wnętrza.
Pomoc nie wymaga dużych nakładów finansowych (fot. nadesłane)
- W środku najlepiej sprawdzi się słoma, a nie koce czy ręczniki, które gwałtownie wilgotnieją i zamiast grzać mogą wychładzać zwierzę. Warto też pamiętać o regularnym dostępie do świeżej wody i jedzenia - wyjaśnia wolontariusz.
Budka powinna stać w spokojnym, osłoniętym miejscu, a jej wnętrze musi pozostawać suche. W chłodne dni warto również regularnie sprawdzać wodę, ponieważ przy ujemnych temperaturach może gwałtownie zamarzać.
Widzisz zwierzę w złych warunkach? Wolontariusz apeluję o reakcję
Jakub Nowicki zwraca uwagę, iż pomaganie zwierzętom to nie tylko dokarmianie czy przygotowywanie schronień. Równie ważne jest reagowanie na sytuacje, w których zwierzęta są zaniedbywane lub przetrzymywane w niewłaściwych warunkach.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/po-ponad-40-latach-zegna-sie-z-koleja-dworzec-w-kutnie-swiadkiem-wyjatkowych-scen/PhpFWM1bXrAzPKf9UJSX-Jeżeli widzimy psa pozostawionego bez odpowiedniego schronienia, zwierzę bez dostępu do wody czy jedzenia albo przebywające w warunkach zagrażających jego zdrowiu i życiu, nie udawajmy, iż tego nie widzimy. Jeden telefon, jedno zgłoszenie może uratować życie - apeluje wolontariusz.
Nie trzeba przy tym samodzielnie podejmować interwencji ani wdawać się w konflikt z właścicielem zwierzęcia. Niepokojącą sytuację można zgłosić policji, adekwatnemu urzędowi gminy lub miasta albo organizacji zajmującej się ochroną zwierząt.
Jedną z możliwości jest również aplikacja Animal Helper, która umożliwia przekazywanie zgłoszeń, także anonimowo. Dostępny jest ponadto całodobowy numer interwencyjny +48 22 129 17 91.
Wolontariusz podkreśla, iż nie powinniśmy zakładać, iż ktoś inny na pewno zajmie się zwierzęciem potrzebującym pomocy.
- Musimy pamiętać, iż zwierzęta żyjące na zewnątrz każdego dnia mierzą się z warunkami, na które nie zawsze mają wpływ. To, iż kot czy pies przebywa na dworze, nie oznacza, iż nie odczuwa zimna, głodu czy strachu. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy reagowali - zaznacza Jakub Nowicki.
Nadchodzące chłody to dobry moment, aby zwrócić większą uwagę na zwierzęta w najbliższym otoczeniu. Nie zawsze potrzebna jest duża interwencja. Czasami wystarczy niewielka pomoc lub przekazanie informacji odpowiednim osobom.
- Nie chodzi o to, żebyśmy wszyscy ratowali cały świat, ale żebyśmy nie pozostawali obojętni na cierpienie, które mamy tuż obok siebie. Zwierzę nie powie nam, iż jest mu zimno, iż jest głodne albo iż potrzebuje pomocy. Czasami naprawdę wystarczy jedna reakcja z naszej strony, żeby uratować mu życie - podsumowuje wolontariusz.

2 godzin temu





