Rolnik. Zadłużenie
Na koniec 2025 roku liczba rolników-przedsiębiorców wpisanych do rejestru prowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów (KRD) spadła o blisko 6% rok do roku. Jednocześnie całkowite zadłużenie tej grupy zmniejszyło się o ponad 5%. Dane nie są jednak jednoznaczne – w części województw kwota zaległości wzrosła, a średni dług przypadający na jednego rolnika-przedsiębiorcę lekko się zwiększył.
Statystyczny dłużnik z sektora rolnego zalegał z płatnościami już 707 dni. W dwóch regionach średnie opóźnienie przekroczyło choćby 1000 dni.
Mniej rolników w rejestrze dłużników, ale to nie musi oznaczać poprawy
Na koniec 2025 roku w KRD figurowało 3415 rolników-przedsiębiorców z Działu 01 PKD (rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo). Rok wcześniej było ich 3625, co oznacza spadek o 5,8%.
Zmniejszenie liczby wpisów nie musi jednak oznaczać realnej poprawy kondycji finansowej branży. Coraz częściej obserwuje się zjawisko zamykania lub zawieszania jednoosobowej działalności gospodarczej prowadzonej na NIP, przy jednoczesnym dalszym prowadzeniu gospodarstwa jako osoba fizyczna. W praktyce część zobowiązań może być zaciągana poza statystykami dotyczącymi przedsiębiorców.
Dodatkowo rolnicy są rzadziej wpisywani do rejestrów dłużników niż przedstawiciele innych branż. Sektor rolny w dużej mierze funkcjonuje w oparciu o relacje wieloletnie oraz rozliczenia barterowe, np. towar za zboże. Wpis do rejestru bywa traktowany jako ostateczność, co oznacza, iż dane mogą pokazywać jedynie fragment rzeczywistej skali problemu.
Zadłużenie rolników spadło do 230,5 mln zł
Łączne zadłużenie rolników-przedsiębiorców wpisanych do KRD wyniosło na koniec 2025 roku 230,5 mln zł. To o 5,2% mniej niż rok wcześniej, kiedy kwota ta sięgała 243,2 mln zł.
Spadek wartości zadłużenia można uznać za pozytywny sygnał, jednak nie musi on świadczyć o trwałej poprawie sytuacji finansowej gospodarstw. najważniejsze znaczenie mają bowiem fundamenty ekonomiczne sektora: relacja cen sprzedaży płodów rolnych do kosztów produkcji, ceny nawozów, paliw i energii oraz stabilność przychodów.
Bez poprawy tych czynników redukcja zadłużenia może mieć charakter przejściowy.
Wzrost zadłużenia w sześciu województwach
Mimo ogólnopolskiego spadku, w części regionów odnotowano wzrost łącznej kwoty zaległości. Dotyczy to województw:
-
lubelskiego – z 14,3 mln zł do 18,4 mln zł,
-
lubuskiego – z 6,4 mln zł do 8,7 mln zł,
-
małopolskiego – z 5,5 mln zł do 6,6 mln zł,
-
podlaskiego – z 13,7 mln zł do 14,2 mln zł,
-
pomorskiego – z 11,7 mln zł do 12,3 mln zł,
-
śląskiego – z 7,7 mln zł do 7,8 mln zł.
W regionach o dużym udziale rolnictwa w lokalnej gospodarce naturalnie rośnie ekspozycja na wahania cen surowców, kosztów produkcji oraz sezonowość przychodów. Wzrost zadłużenia może wynikać zarówno z pojawienia się nowych dłużników, jak i z pogłębiania się zobowiązań już istniejących gospodarstw, które próbują utrzymać płynność dzięki kredytom czy leasingowi.
Średni dług rolnika przekroczył 67,5 tys. zł
Na koniec 2025 roku średnie zadłużenie rolnika-przedsiębiorcy wpisanego do KRD wyniosło 67 503 zł. Rok wcześniej było to 67 083 zł, co oznacza wzrost o 0,6% rok do roku.
Choć dynamika wzrostu jest niewielka, niepokojący pozostaje fakt, iż średni dług od dłuższego czasu nie maleje. Może to wskazywać na koncentrację zobowiązań wśród części gospodarstw oraz utrzymującą się presję kosztową.
W praktyce takie zadłużenie oznacza konieczność bardzo rygorystycznego zarządzania płynnością finansową. Rolnictwo charakteryzuje się długimi cyklami rozliczeniowymi – wydatki na środki produkcji ponoszone są często wiele miesięcy przed uzyskaniem przychodu ze sprzedaży plonów. Równoczesne obciążenia kredytowe, leasingowe i rosnące koszty mediów zwiększają ryzyko opóźnień w płatnościach.
707 dni opóźnienia. W dwóch regionach ponad 1000 dni
Średni okres przeterminowania zobowiązań rolników-przedsiębiorców wyniósł 707 dni. W dwóch województwach przekroczona została bariera 1000 dni:
-
opolskie – 1200 dni,
-
świętokrzyskie – 1005 dni.
Najkrótszy średni okres zaległości odnotowano w województwie małopolskim – 603 dni.
Tak długie opóźnienia pokazują, iż w sektorze rolnym często funkcjonuje model odkładania płatności w czasie. Sezonowość produkcji, długie terminy rozliczeń oraz duża tolerancja wierzycieli sprawiają, iż działania windykacyjne podejmowane są nierzadko dopiero po wielu miesiącach od upływu terminu płatności.
Jednak dwu- czy trzyletnie zaległości znacząco obniżają szanse na skuteczną spłatę długu i zwiększają ryzyko wpadnięcia w spiralę zadłużenia.
Czy grozi fala bankructw w rolnictwie?
Dane z KRD mogą wskazywać, iż część rolników walczy z poważnymi problemami w regulowaniu należności. Im dłużej dług pozostaje niespłacony, tym mniejsze prawdopodobieństwo odzyskania środków oraz większe ryzyko utraty płynności przez gospodarstwo.
Kluczowe dla przyszłości sektora będą najbliższe kwartały. jeżeli nie poprawi się relacja cen sprzedaży do kosztów produkcji oraz stabilność przychodów, część gospodarstw może stanąć przed koniecznością restrukturyzacji, a w skrajnych przypadkach – zakończenia działalności.
Spadek liczby rolników-przedsiębiorców w rejestrze dłużników nie musi więc oznaczać trwałej poprawy sytuacji na wsi. Wiele wskazuje na to, iż statystyki pokazują jedynie część rzeczywistego obrazu zadłużenia w polskim rolnictwie.
