Wilki na obrzeżach Chełma i Polesia. Park uspokaja i pokazuje ślady w terenie

wschodni24.pl 3 godzin temu

W ostatnim czasie wśród mieszkańców okolic Chełma i miejscowości sąsiadujących
z Poleski Park Narodowy pojawiło się wyraźne zaniepokojenie. W mediach społecznościowych krążą informacje o wilkach widywanych przy drogach,
na skraju lasu, a choćby w pobliżu zabudowań.
Nasza redakcja pisała o tym kilka dni temu.

Park odpowiada spokojnie i rzeczowo. Obecność wilków nie jest niczym nadzwyczajnym. Zmieniła się przede wszystkim widoczność ich aktywności.

W nagraniu opublikowanym przez park głos zabiera Katarzyna Kiryk, konserwator obwodu ochronnego Kochanowskie. Już na wstępie mówi wprost: „Wilki mają ogromne potrzeby przestrzenne, w związku z tym nasz park powierzchniowo im nie wystarcza”. Jak wyjaśnia, „ich terytoria mają średnio od 200 do 300 kilometrów kwadratowych”.

To oznacza jedno. Drapieżniki naturalnie wychodzą poza granice parku. Poruszają się przez mozaikę łąk, bagien i lasów, która, jak podkreśla Katarzyna Kiryk, „bardzo im odpowiada”.

Dlaczego teraz widzimy je częściej?

Park prowadzi stały monitoring wilków. „Opiera się on na nagraniach z fotopułapek,
na obserwacjach bezpośrednich, a także danych, które uzyskujemy w czasie tropień”
– słyszymy w materiale.

Obecnie mamy szczególny okres w życiu tych zwierząt. „Mamy teraz bardzo istotny okres w życiu wilków. Jest to ruja. Ruja odbywa się raz w roku na przestrzeni od stycznia do marca. Teraz mamy jej apogeum” – wyjaśnia Katarzyna Kiryk.
To czas wzmożonej aktywności, wędrówek i znakowania terenu.

Dodatkowo tej zimy warunki sprzyjają obserwacjom. „Dzięki temu, iż w tym roku zima nam sprzyja, mamy od kilku tygodni śnieg. Te ślady są łatwe do odnalezienia, trudniej jest je przeoczyć i możemy z nich wiele wyczytać”. To właśnie śnieg sprawił, iż mieszkańcy częściej zauważają tropy.
A za nimi pojawia się niepokój.

Co mówią ślady wilków?

Nagranie z terenu pokazuje konkretne ślady pozostawione przez parę wilków.
Nie tylko tropy w śniegu, ale też miejsca znakowania.
„Poza tropami widzimy inne ślady pozostawione przez wilki, odchody oraz mocz
z krwią rujową samicy. Daje nam to kolejną informację, iż była to para rodzicielska”
– tłumaczy p.Kiryk.
„Wędrówka dwóch wilków, którą dzisiaj obserwujemy, nie jest prawdopodobnie przypadkowa. Wilki najprawdopodobniej tutaj sobie randkowały” – mówi z uśmiechem specjalistka.

Wilki wybierają charakterystyczne miejsca. „Wilki nie bez powodu wybierają
na znakowanie skrzyżowania dróg. Są to miejsca, w których jest znacznie większa szansa, iż będą przemieszczać się inne wilki i napotkają te ślady”.
To swoisty leśny komunikat. „Jeśli tędy będzie przemieszczać się potomstwo naszej pary, będzie wiedziało, iż był tu tata i była tutaj mama. Na podstawie zapachu bezbłędnie to rozpoznają”.

W materiale pokazano również tzw. wilcze drapanie. „Inne osobniki napotykając taki ślad w terenie dzięki węchu są w stanie wyciągnąć bardzo dużo informacji o wilku, który drapał. Są w stanie określić jego płeć, jego dietę, czy jest to na przykład samica
w rui.
Potrafią również odczytać stan emocjonalny wilka”.
Jak podkreśla ekspertka, to „naprawdę szeroka baza informacji dla innych osobników”.

Czy jest się czego bać?

Specjaliści z Poleskiego Parku Narodowego przypominają, iż wilk jest zwierzęciem silnie terytorialnym i z natury unika człowieka. To, iż pojawia się w krajobrazie rolniczo leśnym, nie oznacza, iż szuka kontaktu z ludźmi.
Obecne obserwacje są efektem naturalnych procesów. Okres rui, wędrówki pary, dobre warunki do tropienia i większa czujność mieszkańców sprawiają, iż temat stał się głośny.
Wilki były tu od lat. Teraz po prostu łatwiej dostrzegamy ich obecność.
Park apeluje o rozsądek. Nie dokarmiajmy dzikich zwierząt, zabezpieczajmy odpady
i zwierzęta gospodarskie. jeżeli spotkamy wilka, zachowajmy spokój i dystans.
Polesie od zawsze było krainą dzikiej przyrody.
A wilk jest jej częścią, teraz tylko bardziej zauważalną.

Idź do oryginalnego materiału