"Wampirze jezioro" w sercu świata. Legendy mówią, iż zamienia zwierzęta w kamień

7 godzin temu
Lśni w afrykańskim słońcu czerwono-pomarańczowymi smugami, a jego brzegi zdobią kamienne "posągi" ptaków. Jezioro Natron, położone w północnej Tanzanii u stóp wulkanu Ol Doinyo Lengai, od lat budzi fascynację i grozę. Legenda głosi, iż każde zwierzę, które wpadnie do jego wód, zamienia się w kamień.
Nic dziwnego, iż o jeziorze Natron mówi się, iż potrafi zamieniać zwierzęta w kamień - ma tak zasadową wodę, iż może poważnie poparzyć skórę, a temperatura w nim sięga 50-60 stopni Celsjusza. Podróżnicy i naukowcy tłumaczą, co stoi za jego "piekielną" reputacją i dlaczego mimo wszystko tętni ono życiem.

REKLAMA







Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku



Jezioro, które zamienia zwierzęta w kamień. Marsjańska sceneria i ekstremalne warunki
Położone w Wielkim Rowie Afrykańskim na granicy Tanzanii i Kenii jezioro Natron jest płytkie, a jego powierzchnia zmienia się wraz z porą roku. Wody jeziora zasilają gorące źródła oraz rzeka Ewaso Ng’iro, ale nie mają one ujścia - jedynym sposobem ich "odpływu" jest parowanie. To właśnie ten zamknięty obieg sprawia, iż wszystkie minerały stopniowo się w nim kumulują, tworząc ekstremalnie zasadowe środowisko o pH wahającym się od 9,5 do 10,5 - porównywalne z roztworem wybielacza. Dodajmy do tego temperaturę wody dochodzącą do choćby 60 stopni Celsjusza i ponad dwudziestokrotną zawartość soli sodowej w porównaniu z oceanem, a zrozumiemy, skąd wzięła się legenda o "truciźnie".








Jezioro Natron a zwierzęta. To miejsce wygląda jak z innej planety
O "wampirzej" mocy jeziora zrobiło się głośno po publikacji fotografii Nicka Brandta, który ustawił nad brzegiem mumifikowane ciała ptaków znalezionych na plaży. Ruchomy wizerunek martwych zwierząt sprawił, iż media rozpisywały się o niezwykłym zjawisku "kamienienia" ciał. W rzeczywistości to efekt działania chemii, a nie magii. Obecne w wodzie sole sodowe i węglan sodu, zwany natronem, błyskawicznie odwadniają martwe organizmy, działając niczym naturalny środek mumifikujący. Zwierzęta, które umierają w jeziorze lub w jego pobliżu, nie zamieniają się więc w kamień, ale ulegają wysuszeniu i zachowują kształt, przez co przypominają kamienne figury.
Paradoksalnie to niegościnne środowisko stało się schronieniem dla niektórych gatunków. Jezioro Natron jest jedną z niewielu ostoi flamingów karłowatych - w okresie lęgowym na wyspach z utwardzonej soli gniazduje tu ponad dwa miliony tych ptaków. Żywią się one mikroglonami, które nadają wodzie intensywnie czerwoną barwę. W ekstremalnie zasadowych wodach przetrwały także ryby z rodzaju Alcolapia, zdolne do życia w warunkach, które dla innych gatunków byłyby śmiertelne. Z kolei podmokłe brzegi jeziora tworzą ostoję dla pelikanów, brodźców i wielu innych gatunków ptaków wodnych.








Jezioro, które "mumifikuje" zwierzęta. Naukowcy tłumaczą niezwykłe zjawisko z Afryki
Alkalia i sól w wodzie Natronu wypłukują tłuszcze i wilgoć z martwych ciał, pozostawiając po nich twardą, wysuszoną powłokę. Właśnie ten sam związek - natron - stosowali starożytni Egipcjanie do mumifikacji, aby zachować ciała zmarłych bliskich. Dla ludzi krótkie zanurzenie w wodzie może skończyć się poparzeniami skóry i oczu, ale nie jest to natychmiastowa zguba. Dlatego jezioro Natron jest miejscem pełnym kontrastów - jednocześnie groźnym i fascynującym - spektakularnym przykładem, jak skrajne warunki tworzą unikalny ekosystem.



Źródła: discoverwildlife.com, livescience.com, podroze.onet.pl, smithsonianmag.com




Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału