W Kutnie powstanie nowy park? Plany są ambitne, na przeszkodzie stoi jedna rzecz

4 godzin temu

Nowy park w Kutnie. Jest pomysł, ale...

Chodzi o zagospodarowanie terenu przy ulicy Mickiewicza, naprzeciwko sklepu Biedronka, poprzez utworzenie ogólnodostępnego skweru lub mini parku z elementami małej architektury, takimi jak ławki, kosze na śmieci, zieleń oraz oświetlenie.

W sprawie interpeluje radny Robert Stępniewski, przypominając, iż inwestycja została przez niego zgłoszona do budżetu miasta na rok 2026, jednak projekt został odrzucony. Mimo to rajca uważa, iż potrzeba zagospodarowania terenu pozostaje aktualna i ważna dla mieszkańców tej części miasta.

- w tej chwili pojawia się realna szansa na pozyskanie środków finansowych na tego typu zadania z Urzędu Marszałkowskiego oraz innych funduszy zewnętrznych, co znacząco zwiększa możliwość realizacji tej inwestycji bez nadmiernego obciążania budżetu miasta - twierdzi radny.

W piśmie skierowanym do prezydenta wylicza, iż utworzenie skweru w tym miejscu przyczyniłoby się do poprawy jakości życia mieszkańców, stworzenia miejsca do odpoczynku i integracji społecznej, poprawy estetyki otoczenia oraz zwiększenia atrakcyjności tej części miasta.

Robert Stępniewski poprosił o ponowne przeanalizowanie możliwości realizacji inwestycji.

Miasto czeka, na przeszkodzie stoją formalności

W odpowiedzi kutnowski ratusz poinformował, iż prace nad koncepcją zagospodarowania obszaru zielonego przy ul. Mickiewicza rozpoczęły się w pierwszym
kwartale 2020 roku.

- Powstała koncepcja została wyłoniona drogą konkursu, organizowanego przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Twórców Ogrodów. W latach następnych utworzenie miniparku łączącego dwie ulice - ul. Mickiewicza i 1 Maja, wpisane zostało do dokumentów strategicznych miasta tj. Strategia Rozwoju Miasta Kutno 2030 oraz do Miejskiego Planu Adaptacji do zmian klimatycznych dla miasta Kutno, które Państwo Radni podejmowali głosowaniem - wyjaśnia magistrat - odpowiada wiceprezydent Kutna, Jacek Boczkaja.

Niestety, możliwość realizacji zadania jest ograniczona z powodów prawnych. Miasto jest bowiem właścicielem jedynie połowy wskazanego terenu.

- Pomimo podjętych działań do chwili obecnej miastu nie udało się uzyskać tytułu własności do pozostałej części nieruchomości. W związku z powyższym nie ma możliwości starania się o środki zewnętrzne na ten cel, gdyż aktualny stan prawny działki na to nie pozwala - tłumaczy zastępca włodarza.

Urząd zapewnia, iż gdy tylko pojawi się możliwość, wróci do swojego pomysłu z 2020 roku.

Idź do oryginalnego materiału