Klejnoty Wyspiańskiego
Powiedział, iż jestem podobna do Pareńskiej albo takiej aktorki, którą uwiecznił, a potem wyrosły nam irysy, róże i pelargonie.
Widzę jego klejnoty na wystawie w lombardzie za marne pięć złotych, bo sztuka już dawno leży w grobie.





