Co dokładnie przedstawia plan?
- Długość konstrukcji: 7740 mm (ok. 7,74 m)
- Wysokość: ok. 2900–3000 mm
- Trzy przeszklone komory (oznaczone A, B, C) z zamykaniem
- Otoczenie: drzewa, krzewy i rabatki kwiatowe
- Detale stolarskie: kołki z głowicami („DÜBEL MIT KOPF”), belki, słupy nośne
- Napis na belce: „WAFFEN-SS” z ozdobnymi runami SS
Historyczny kontekst W latach 1939–1945 Poznań (wtedy „Posen”) był stolicą Kraju Warty (Reichsgau Wartheland). Waffen-SS prowadziły intensywną propagandę i rekrutację – również wśród volksdeutschów i miejscowej ludności. Drewniane, przeszklone gabloty z napisem Waffen-SS były typowym elementem nazistowskiej „ulicznej agitacji”. Wystawiano w nich plakaty werbunkowe, zdjęcia żołnierzy, odznaczenia i teksty o „honorze” i „walkach na Wschodzie”. Takie konstrukcje stawiano przy ważnych miejscach publicznych, w tym przy kościołach – by kontrastować z polską tożsamością.

Kościół św. Pawła na ul. Fredry (wówczas Paulikirche) znajdował się w centrum administracyjnym i propagandowym niemieckiego Poznania. Okolica była pełna urzędów, koszar i punktów werbunkowych SS.
Kim był stolarz? Mąż ciotki Wojtka pracował w czasie wojny jako stolarz w Poznaniu. To właśnie stolarze i cieśle najczęściej wykonywali takie konstrukcje na zlecenie niemieckich władz miejskich, NSDAP lub jednostek Waffen-SS. Praca była przymusowa – odmowa groziła obozem koncentracyjnym lub egzekucją. Dlatego wiele osób decydowało się na wykonanie zlecenia, choć świadomie współpracowało z okupantem.
Co mówią źródła? Podobne gabloty Waffen-SS są udokumentowane w wielu miastach okupowanej Polski (Łódź, Kraków, Warszawa, Bydgoszcz). W Poznaniu zachowały się zdjęcia z lat 1940–1943 pokazujące uliczne gabloty propagandowe SS przy ul. 27 Grudnia, Rynku i al. Marcinkowskiego – ale żadna nie stoi dokładnie przy kościele św. Pawła. Nie oznacza to jednak, iż plan Wojtka jest fałszywy – mógł dotyczyć planowanej lub krótkotrwałej instalacji (np. na czas rekrutacji ochotników do dywizji SS „Galizien” lub „Dirlewanger”).
Co dalej z planem? Dokument jest najprawdopodobniej autentyczny i pochodzi z lat 1941–1944. Warto go przekazać do Muzeum Martyrologii Wielkopolan – Fort VII, Archiwum Państwowego w Poznaniu lub Instytutu Zachodniego – to unikatowe źródło do badań nad codzienną propagandą i przymusową pracą rzemieślników w okupowanym Poznaniu.
Jeśli ktoś z Czytelników ma podobne dokumenty, zdjęcia lub wspomnienia rodzinne dotyczące gablot Waffen-SS w Poznaniu – prosimy o kontakt z redakcją. Historia zwykłego stolarza z Fredry może okazać się kluczem do zrozumienia znacznie szerszego zjawiska.

2 godzin temu






![Spacer życzliwości w Ogrodzie Botanicznym [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/02/ca800fb1e85d43b78f887868e19ae0aa_xl.jpg)