Chcą zmniejszyć liczbę niedźwiedzi: Rządzący podjęli tę decyzję 2 kwietnia na wniosek ministra środowiska Tomasa Taraby. Dzięki odstrzałowi liczba niedźwiedzi ma spaść poniżej 1 tys. osobników. Przeprowadzone przed sześciu laty badania mówiły o 1300 niedźwiedziach żyjących na Słowacji. Jednak według ministra populacja tego gatunku jest w tej chwili znacznie większa. Tomas Taraba zwrócił uwagę na rosnącą z roku na rok liczbę spotkań człowieka z niedźwiedziem.
REKLAMA
Zobacz wideo Dlaczego niedźwiedzie schodzą do siedzib ludzkich? Sami jesteśmy sobie winni
Coraz więcej ataków: W niedzielę w środkowej Słowacji znaleziono ciało mężczyzny, który najprawdopodobniej został zabity przez niedźwiedzia podczas spaceru po lesie. - Nie możemy żyć w kraju, w którym ludzie boją się chodzić do lasu. Intensywność ataków drastycznie rośnie - powiedział premier Robert Fico. - Musimy zareagować. To zaniedbany od lat problem, którego nie rozwiąże się z dnia na dzień - stwierdził z kolei minister środowiska Tomas Taraba.
Reakcje ekologów: Decyzję o odstrzale 350 niedźwiedzi skrytykowali ekolodzy. Ich zdaniem tak radykalne działania są nieuzasadnione i choćby masowy odstrzał nie wyeliminuje całkowicie zagrożenia dla ludzi. Przedstawiciele stowarzyszenia Ursia zwrócili też uwagę, iż do napaści niedźwiedzia 30 marca doszło zaledwie 400 metrów od pola kukurydzy i 350 metrów od zabudowań mieszkalnych. "Przykro nam, iż dochodzi do takich tragedii, a przecież wystarczy nie zwabiać żadnych zwierząt w okolice ludzkich siedzib" - przekazali ekolodzy w poście na Facebooku.
Więcej na podobny temat przeczytasz w artykule: "Śmiertelny atak niedźwiedzia. Nie żyje 59-letni mężczyzna".Źródła: IAR, Spravy.pravda.sk, Domov.sme.sk