W Słowacji stan wyjątkowy

wildmen.pl 20 godzin temu

Nasi sąsiedzi odstrzelą 350 niedźwiedzi i wprowadzają stan wyjątkowy po znalezieniu szczątków mężczyzny, którego zabił i zjadł niedźwiedź.

Od wczoraj na Słowacji obowiązuje stan wyjątkowy w 55 powiatach. Ministerstwo Środowiska Republiki Słowackiej oświadczyło, iż istnieje realne zagrożenie dla życia mieszkańców tam gdzie występują niedźwiedzie.

Reklama

Masowa redukcja

Plan ministra środowiska Tomáša Taraby jest prosty 350 niedźwiedzi brunatnych zostanie odstrzelonych. Wcześniejsze wnioski z badania przeprowadzonego przez ekologów i naukowców – zgodnie, z którymi populacja niedźwiedzi na Słowacji liczy tylko 1000 osobników – były znacząco niedoszacowane.

Według ministra środowiska populacja niedźwiedzi nie powinna przekraczać 800 sztuk. „Od 2019 roku, kiedy przeprowadzono wspomniane badanie, populacja niedźwiedzi się rozmnożyła. Słowacja podejdzie do odstrzału w taki sam sposób jak w Rumunia – powiedział minister i dodał iż – Na terenie parków narodowych nie będzie dochodziło do masowych redukcji.”

Reklama

Według ministra obecna sytuacja jest wynikiem braku działań polegających na aktywnym zarządzaniu populacją niedźwiedzi. Teraz problemu już nie rozwiążą zespoły interwencyjne państwowych służb ochrony przyrody.

Stały odstrzał

Liczba ataków rośnie lawinowo w tym również wypadków tragicznych w skutkach. W 2021 roku Słowacka Państwowa Służba Ochrony Przyrody odnotowała około 620 zgłoszeń dotyczących obecności niedźwiedzi w pobliżu siedzib ludzkich na terenach górskich i podgórskich, w zeszłym roku było ich 1950!

Reklama

„To dowód, iż żadne środki zapobiegawcze nie zapobiegną spotkaniom z niedźwiedziami i atakom na ludzi. Rozwiązaniem jest sensowna regulacja oraz stały odstrzał, który jest stosowany w innych krajach” – podkreślił Taraba.

Premier słowackiego rządu Robert Fico powiedział: „Nie możemy żyć w kraju, w którym ludzie będą bali się iść do lasu, gdzie człowiek jest pożywieniem dla niedźwiedzia. Istnieje realna obawa, iż lato może być wyjątkowo tragiczne pod względem ataków na ludzi”.

Reklama

„Zieloni” protestują

Organizacje pozarządowe – które nie akceptują polowania – twierdzą, iż rząd Słowacji wykorzystuje kolejny śmiertelny wypadek do nieuzasadnionej redukcji chronionego prawem gatunku. Zapowiadają złożenie doniesienia do adekwatnych organów Unii Europejskiej.

W zeszłym roku – po wielokrotnych atakach na ludźmi – słowacki parlament zatwierdził redukcję niedźwiedzi w przypadkach, gdy obecność tych zwierząt zagraża życiu, zdrowiu lub mieniu. W ramach tego działania odstrzelono 94 osobniki konfliktowe.

W bardzo podobnej sytuacji jest Rumunia, która w 2023 roku odstrzeliła 220 niedźwiedzi a w tym roku zwiększyła limit do 500. To działanie ma ograniczyć przyrost największej populacji w Europie, której liczebność szacuje się na 8000 sztuk.

Atak około Komańczy

Wczoraj niedaleko Komańczy niedźwiedzica zaatakowała 37-letniego mężczyznę, który szukał zrzutów. Miał dużo szczęścia. Zdołał dojść do samochodu i zawiadomić żonę, która wezwała karetkę. Jego życiu nic nie zagraża. Ma poranione ręce i nogi…

Polską populację niedźwiedzi brunatnych szacuje się na 120 osobników, w co trudno uwierzyć patrząc na statystyki Słowacji. Wszyscy, którzy wybierają się na wiosenny spacer w góry muszą się liczyć z zagrożeniem. Nasz rząd – dokładnie tak jak słowacki i rumuński – zajmie się problemem dopiero po kilku śmiertelnych wypadkach.

Idź do oryginalnego materiału