
Przez lata była jednym z najbardziej rozpoznawalnych zimowych symboli regionu. Przyciągała tłumy, zachwycała rozmachem i budowała świąteczną atmosferę daleko poza Ptaszkową. Teraz nadchodzi moment, którego wielu się nie spodziewało – po 11 sezonach twórcy ogłaszają koniec legendarnej szopki. Poniżej nagranie Kamila Jurczyńskiego wyjaśniające zaistniałą sytuację.
Szopka, która stała się fenomenem
Szopka w Ptaszkowej przez ponad dekadę wyrosła z lokalnej inicjatywy na jedną z najbardziej znanych atrakcji bożonarodzeniowych w Małopolsce. Każdego roku od drugiego dnia świąt aż do początku lutego posesja zamieniała się w bajkową przestrzeń rozświetloną dziesiątkami, a później setkami tysięcy lampek. Oprócz tradycyjnej sceny Bożego Narodzenia pojawiały się rozbudowane instalacje tematyczne, ruchome elementy i żywe zwierzęta, które szczególnie przyciągały rodziny z dziećmi. Szopka była dostępna bezpłatnie, a w wielu edycjach towarzyszyły jej inicjatywy charytatywne. Z roku na rok rosła skala przedsięwzięcia, podobnie jak liczba odwiedzających – nie tylko z Sądecczyzny, ale i z dalszych części regionu.
Setki tysięcy świateł i tysiące godzin pracy
Za efektowną oprawą kryły się miesiące przygotowań, nieprzespane noce i ogrom pracy wykonywanej często kosztem życia prywatnego. Każda kolejna edycja oznaczała nowe pomysły, rozbudowę instalacji, serwis oświetlenia i codzienną obsługę w trakcie sezonu zimowego. To właśnie ten niewidoczny dla odwiedzających wysiłek z czasem stał się coraz większym obciążeniem.
To już ostatni sezon. Twórca ogłasza koniec
Po zakończeniu tegorocznej edycji twórca szopki przekazał poruszającą informację, która dla wielu mieszkańców regionu była szokiem. Po 11 latach zapadła decyzja o zakończeniu projektu. – Kochani, czas się pożegnać. Ten sezon dobiega końca. W przyszłym roku niestety się nie zobaczymy. Trzeba odpocząć trochę od szopki. Trochę ciężko mi to nagrywać. Wszystko ma swój początek i koniec. Dużo mnie to kosztowało pracy, nieprzespanych nocy, kosztem dzieci i żony. Mam nadzieję, iż do zobaczenia i kiedyś jeszcze wrócę do szopki – to zależy od rodziny – przekazał w swoim oświadczeniu.
Symbol świąt, który zapisał się w pamięci regionu
Decyzja o zakończeniu projektu zamyka istotny rozdział lokalnej historii. Szopka w Ptaszkowej była nie tylko atrakcją turystyczną, ale też miejscem spotkań, spacerów i wspólnego przeżywania świątecznego czasu. Dla wielu rodzin stała się coroczną tradycją. Czy to definitywny koniec? Twórca pozostawia uchyloną furtkę, ale dziś jedno jest pewne – w przyszłym roku światła w Ptaszkowej nie rozbłysną. A to oznacza, iż jedna z najbardziej rozpoznawalnych świątecznych wizytówek Sądecczyzny przechodzi do historii.
Fot.: Facebook Szopki | Piotr Gaborek Fotografia


1 godzina temu




