Zimą karmnik w ogrodzie lub na balkonie kojarzy nam się z dobrym uczynkiem i widokiem rozśpiewanych sikorek. Mało kto myśli jednak o tym, iż pełna ziaren "stołówka" wysyła sygnał nie tylko do drobnych ptaków. Dla drapieżników to czytelna informacja: tu warto zapolować. Badania prowadzone w okolicach Poznania pokazały, iż krogulce potrafią namierzyć aktywny karmnik wyjątkowo szybko. Niekiedy pojawiają się w jego pobliżu w ciągu pół godziny. Jak więc dokarmiać ptaki mądrze - tak, by pomagać, a nie zwiększać ryzyko ataku? Ornitolodzy nie mają wątpliwości: najważniejsze są lokalizacja, obserwacja i świadomość naturalnych zależności.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy koty i ptaki mogą żyć w zgodzie?
Jak poluje krogulec? Karmnik jak sygnał alarmowy. Dlaczego drapieżnik pojawia się tak szybko?
Zespół naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu porównał zachowanie drapieżników w miejscach z karmnikami pełnymi pokarmu i tam, gdzie stały puste konstrukcje. Wynik był jednoznaczny: krogulce pojawiały się wyłącznie przy karmnikach z ziarnem, czasem już 30 minut po dosypaniu karmy. Puste karmniki pozostawały niezauważone.
Jak tłumaczy prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, cytowany przez portal Interia, drapieżnika nie przyciąga sam karmnik, ale nagłe zagęszczenie małych ptaków. Intensywny ruch wróbli czy sikorek to dla krogulca sygnał, iż warto w tym miejscu polować. Szczególnie sprzyjające są karmniki ustawione blisko krzewów lub gęstych zarośli, w których drapieżnik może się ukryć i przeprowadzić błyskawiczny atak. To zachowanie w pełni naturalne, bowiem krogulec jest wyspecjalizowanym myśliwym, zdolnym do precyzyjnych, krótkich szarż z zaskoczenia.
"Ustawiając karmnik, tworzymy nowy układ zależności i relacji". Trzeba pogodzić się z naturą
Choć zimy w Polsce są coraz łagodniejsze, przynajmniej tak było do tej pory, dokarmianie ptaków wciąż pozostaje popularne i daje ludziom ogromną satysfakcję. Warto jednak pamiętać, iż karmnik zmienia lokalny ekosystem.
Musimy mieć świadomość, iż gdy sypiemy karmę do karmnika, nie dokarmiamy tylko wróbli, sikor czy kowalików. Tak samo dokarmiamy krogulce, tylko pośrednio. Ustawiając karmnik, tworzymy nowy układ zależności i relacji. Zmieniamy wszystko wokół, to jest bardzo poważna zmiana w okolicy. A nowy układ dotyczy nie tylko krogulca
- przypomina prof. Tryjanowski, cytowany przez portal Zielona Interia. To nie oznacza, iż dokarmianie jest błędem. Krogulce i tak polują w innych częściach miasta czy lasu, a karmnik jedynie zwiększa ich skuteczność w konkretnym punkcie. Zupełnie innym problemem - i znacznie poważniejszym - są koty domowe, które nie są rodzimymi drapieżnikami oraz mają ogromny, negatywny wpływ na populacje ptaków. W ich przypadku karmnik rzeczywiście może stać się śmiertelną pułapką.
Zobacz też: Pielęgnacja trawnika zimą. Lepiej o tym nie zapomnij. Przez to pojawia się pleśń śniegowa
Krogulec w Polsce. Gdzie postawić karmnik, by zmniejszyć ryzyko ataku?
Eksperci są zgodni: odpowiednie ustawienie karmnika ma najważniejsze znaczenie. Nie powinien on wisieć ani tuż przy gęstych krzewach, ani na zupełnie otwartej przestrzeni. Optymalna odległość od drzew i żywopłotów to 3-5 metrów. Ptaki mają wówczas szansę gwałtownie uciec, a drapieżnikom trudniej zaskoczyć ofiarę. Ważna jest także wysokość. Karmnik najlepiej umieścić co najmniej 1,5 metra nad ziemią, na stabilnym słupku. Unikaj wieszania go na grubych gałęziach, po których kot może się wspiąć. Dobrym rozwiązaniem są osłony antydrapieżnikowe na słupkach lub naturalne bariery, np. kolczaste gałązki jeżyn wokół podstawy. Ptaki cenią też dobrą widoczność; wolą miejsca, z których mogą kontrolować otoczenie. Jednocześnie karmnik powinien być osłonięty od silnego wiatru i bezpośredniego słońca.
Regularne czyszczenie karmnika to obowiązek, o którym wiele osób zapomina. Brudna konstrukcja może stać się ogniskiem chorób. Ornitolodzy zalecają mycie karmnika co 1-2 tygodnie ciepłą wodą i usuwanie zalegających resztek.
jeżeli w okolicy przez kilka dni regularnie pojawia się krogulec, rozsądnym rozwiązaniem może być czasowe zdjęcie karmnika.Ptaki gwałtownie zmieniają miejsce żerowania i wrócą, gdy zagrożenie minie. To prosty sposób, by zmniejszyć presję drapieżnika bez ingerowania w naturę.
Źródła: zielona.interia.pl
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

3 godzin temu




