Polscy przedsiębiorcy dostali właśnie wiadomość, która może zmienić sposób, w jaki myślimy o kosztach firmowych. Krajowa Administracja Skarbowa wydała przełomową interpretację: jeżeli pies chroni firmowy majątek, wydatki na jego utrzymanie mogą obniżyć VAT. To pierwsza tak jednoznaczna decyzja, która otwiera przedsiębiorcom drogę do nowych oszczędności.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Przełomowa decyzja KAS. Pies może być firmowym pracownikiem od ochrony
Od lat właściciele firm próbowali przekonać urzędy skarbowe, iż pies stróżujący nie jest wyłącznie zwierzęciem domowym, ale realnym narzędziem zwiększającym bezpieczeństwo biznesu. Wcześniejsze interpretacje – szczególnie te z 2022 roku – były jednoznaczne: pies to element życia prywatnego, a więc nie ma prawa do obniżenia VAT.
Nowa decyzja KAS wszystko odwraca.
Skarbówka uznała, iż jeżeli zwierzę faktycznie pełni funkcję ochronną, jego utrzymanie może być bezpośrednio związane z działalnością gospodarczą. Nie ma znaczenia, czy pies „tylko leży na posłaniu” – liczy się to, iż odstrasza włamywaczy, chroni majątek i zwiększa bezpieczeństwo danych.
To przełom, który otwiera nowe możliwości rozliczeń.
Interpretacja na przykładzie firmy z branży cyberbezpieczeństwa
Do KAS zgłosił się przedsiębiorca prowadzący działalność w obszarze cyberbezpieczeństwa. W jego biurze znajdowały się bardzo drogie serwery oraz specjalistyczny sprzęt. Ponieważ właściciel często wyjeżdżał, zdecydował się na zakup psa stróżującego rasy american staffordshire terrier, który miał dodatkowo zabezpieczyć mienie.
Wcześniej fiskus uznał, iż jego pies jest „zbyt osobistym wydatkiem”. Teraz KAS oficjalnie zmieniła stanowisko.
Zwierzę zostało uznane za element systemu ochrony firmy, a więc koszty jego utrzymania mogą być zaliczone do wydatków związanych z działalnością.
Skarbówka zwróci VAT za karmę, szkolenia i weterynarza
Interpretacja KAS jasno wskazuje, iż przedsiębiorca może odliczyć VAT m.in. od:
– karmy dla psa,
– akcesoriów (smycze, legowiska, kagańce),
– treningów i szkoleń ochronnych,
– usług weterynaryjnych,
– kosztów utrzymania związanych z pełnioną funkcją stróża.
Warunek jest jeden: pies musi realnie zwiększać bezpieczeństwo firmy, a jego rola musi być udokumentowana. W grę wchodzą certyfikaty, rachunki, wewnętrzny regulamin, a choćby dokumentacja z monitoringu.
Ulga nie dla wszystkich. Tylko psy pełniące funkcję ochronną
Nowa interpretacja nie dotyczy wszystkich właścicieli psów. Nie skorzystają z niej osoby, które:
– mają psa wyłącznie jako towarzysza,
– pracują zdalnie w domu i nie mogą wykazać roli ochronnej,
– nie posiadają wartościowego majątku, który wymaga nadzoru,
– nie prowadzą dokumentacji potwierdzającej funkcję stróża.
Ulga jest skierowana głównie do firm, które muszą chronić mienie o dużej wartości, np. sprzęt IT, magazyny, warsztaty, biura z danymi wrażliwymi czy tereny ogrodzone.
Ta decyzja otwiera nowy rozdział w polskich podatkach
Interpretacja KAS pokazuje wyraźną zmianę podejścia fiskusa. Urzędy zaczynają uwzględniać specyfikę nowoczesnego biznesu i elastycznie patrzeć na koszty związane z ochroną.
Dla wielu firm oznacza to:
– niższe obciążenia podatkowe,
– możliwość wprowadzenia psa stróżującego zamiast kosztownych usług ochrony,
– większą swobodę w interpretacji kosztów związanych z bezpieczeństwem.
Krajowa Administracja Skarbowa zgodziła się, iż pies może być pełnoprawnym elementem systemu ochrony firmy. jeżeli przedsiębiorca potrafi udowodnić, iż czworonóg pełni funkcję stróża, może odliczyć VAT od kosztów jego utrzymania. To przełom, który może zachęcić wielu właścicieli firm do nowego sposobu zabezpieczania majątku.

6 godzin temu




