Jak chronić psa i kota przed zamarznięciem? Wolontariusze i powiatowy lekarz weterynarii mają na to radę

5 godzin temu

Wolontariusze i powiatowy lekarz weterynarii alarmują

Kiedy słupek rtęci spada poniżej zera, dla psów i kotów przebywających na dworze rozpoczyna się walka o przetrwanie.

- One nie płaczą, nie wołają o pomoc - milczą i marzną, aż organizm przestaje walczyć - alarmują wolontariusze z przytuliska dla psów w Poniecu.

O dbaniu o dobrostan zwierząt przypomina także Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gostyniu

- Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę - mowi doktor Krystian Ciesielski.

Bezpieczeństwo psa na zewnątrz: schronienie, woda i karma

Pies na dworze przetrwa zimę tylko wtedy, gdy właściciel zadba o trzy najważniejsze elementy: szczelne schronienie, stały dostęp do płynów i wysokoenergetyczny posiłek.

Jakie rady dla włascicieli najllepszych przyjaciół człowieka mają ponieccy wolontariusze:

- Jeden niedomknięty daszek budy, jedna miska zamieniona w bryłę lodu, jeden ręcznik czy koc rzucony „dla ocieplenia”, który zmoknie i zamarznie jak skała – i zwierzę, które na nas liczyło, płaci za to swoim życiem. Koce, ręczniki i polary na dworze to nie pomoc: to zagrożenie. Materiałowe budki tak samo. Nasiąkają wodą, śniegiem, chłoną wilgoć… i zamieniają się w lodowatą pułapkę. Zamiast ratować – zabijają.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żebty PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

https://gostynska.pl/wiadomosci/nie-wyobrazaja-sobie-zeby-domowy-pies-trafil-za-kraty/G7V2WE87pOAoGMenZLcb

Praktyczne porady dla właściceli psów i kotów

  • Ocieplcie budy naprawdę porządnie. Słomą! Bo koce i ręczniki pod gołym niebem to śmiertelna pułapka. Mokną, zamarzają i zamiast grzać – wyciągają ciepło z ciała zwierzęcia.
  • Kilka razy dziennie wymieniajcie wodę. Miska zamienia się w lód szybciej, niż sobie zdajemy sprawę.
  • Zapewnijcie pełnowartościowe posiłki, mogą też być lekko podgrzane.
  • Zobaczcie, czy pies ma sucho, ciepło i czy nie drży z zimna..
  • A gdy temperatury spadają poniżej zera – przemyślcie, czy naprawdę musi zostać na zewnątrz. Wolno żyjące koty są tak samo żywe, wrażliwe i przemarznięte jak te domowe. One nie mają nikogo. Dlatego uchylenie drzwi do garażu, piwnicy, szopy czy stodoły może być dla nich różnicą między życiem a zamarznięciem w ciszy.

Uchylenie drzwi do garażu, piwnicy, szopy czy stodoły może być dla nich różnicą między życiem a zamarznięciem w ciszy. Kilka garści karmy, świeża woda – to ich jedyne „centralne ogrzewanie”.

- Niech ta zima nie będzie dla nich kolejną próbą, której nie przetrwają. jeżeli możecie im pomóc – zróbcie to dziś, teraz. Dziękujemy tym, którzy wybierają ludzkość i serce, a nie obojętność - podsumowją opiekunowie bezdomnych zwierząt w Poniecu

Jak powinna wyglądać buda, jaką wodę i karmę podawać?

Chroniąca przed mrozem, szczelna, odpowiedniej wielkości buda wyłożoną słomą, ciepła karma i woda to również "zalecenia" dla właścicieli czwronogów od doktora Krystiana Ciesielskiego, Powiatowego Lekarza Weterynarii w Gostyniu.

- Słoma w budzie jest doskonałym izolatorem chroniącym przed zimnem dzięki zatrzymywaniu ciepła w powietrzu. Zapewnia suchość i komfort, dobrze odprowadza wilgoć, jednocześnie będąc ekologicznym i tanim materiałem. Buda powinna mieć dopasowane do wielkości psa wejście, które można przesłonić w celu ochrony przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi (mrozami, wiatrem).

Psom należy podawać wodę z większą częstotliwością, najlepiej ciepłą - zimna podana raz dziennie podczas mrozów zamarza, psy w związku z powyższym nie maja możliwości zaspokojenia pragnienia.

Należy także pamiętać o podawaniu energetycznej, ciepłej karmy - podczas mrozów psy mają zwiększone zapotrzebowanie energetyczne, ciepła i energetyczna karma jest konieczna do zaspokojenia łaknienia.

Idź do oryginalnego materiału