Nowa mina na podatników. W 2026 roku fiskus masowo sprawdza. Pomagasz innym, a możesz sam wpaść w kłopoty

1 dzień temu

Internetowe zbiórki pieniędzy stały się nieodłącznym elementem naszej cyfrowej codzienności. Zbieramy na chore dzieci, na schroniska dla zwierząt, na wydanie książki, a czasem po prostu na „nowy komputer do pracy”. Portale crowdfundingowe pękają w szwach od ludzkich historii. Jednak rok 2026 przyniósł brutalne przebudzenie dla wielu organizatorów takich akcji. Okazuje się, iż w świetle zaostrzonych przepisów i pełnego raportowania danych przez platformy, środki zebrane „na szczytny cel” mogą zostać potraktowane przez skarbówkę jako… Twój prywatny dochód lub seria darowizn, od których nie odprowadzono podatku.

Fot. Warszawa w Pigułce

Fenomen crowdfundingu opierał się przez lata na społecznym zaufaniu i pewnej dozie urzędniczej tolerancji. Jednak skala przepływów finansowych przez portale crowfundingowe czy serwisy wspierające twórców stała się tak ogromna, iż państwo nie mogło dłużej przymykać na to oka. W 2026 roku weszliśmy w etap pełnej transparentności. Każda zbiórka, która osiągnie określony pułap (często jest to zaledwie 2000 euro lub 30 transakcji w roku), jest automatycznie raportowana do Szefa Krajowej Administracji Skarbowej.

Dla wielu Polaków, którzy organizują zbiórki charytatywne na swoje prywatne konto, by potem przekazać pieniądze potrzebującym, jest to sytuacja podbramkowa. Nieświadomość konstrukcji prawnej zbiórki sprawia, iż wpadają w podwójną pułapkę podatkową. Z jednej strony fiskus widzi wpływ dużej kwoty, z drugiej – brak zgłoszenia tego faktu w zeznaniach podatkowych. Algorytm nie rozróżnia intencji „pomagania” od „zarabiania”, dopóki nie przedstawisz twardych dowodów.

Pośrednik mimo woli – najczęstszy błąd pomagających

Największym zagrożeniem w 2026 roku jest organizowanie zbiórek na rzecz osób trzecich z wykorzystaniem własnego rachunku bankowego. Wyobraźmy sobie sytuację: Pani Anna, poruszona losem sąsiadki, której spłonął dom, zakłada zbiórkę w internecie. Link udostępnia na Facebooku, pieniądze wpłacają setki anonimowych osób. Środki trafiają na konto Pani Anny, a ta wypłaca je i przekazuje sąsiadce.

Z punktu widzenia prawa podatkowego, sytuacja wygląda następująco: Pani Anna otrzymała setki darowizn od osób obcych (III grupa podatkowa). Choć pojedyncze wpłaty są małe, to ich suma może być znaczna. W Polsce obowiązuje podatek od darowizn, a zwolnienia mają swoje limity (dla III grupy to 5 733 zł od jednej osoby w ciągu 5 lat). Teoretycznie Pani Anna jest bezpieczna, jeżeli nikt nie wpłacił więcej niż ten limit.

Problem pojawia się jednak przy dalszym przekazaniu środków. Gdy Pani Anna przekazuje zebraną kwotę (np. 50 tys. zł) sąsiadce, dokonuje drugiej darowizny. I tutaj limit kwoty wolnej dla osób niespokrewnionych zostaje drastycznie przekroczony. Sąsiadka powinna zapłacić podatek od otrzymanej od Pani Anny kwoty. W efekcie, szlachetna inicjatywa kończy się obowiązkiem podatkowym, który uszczupla pomoc o kilkanaście procent, a brak zgłoszenia tego faktu (PCC/SD) naraża obie panie na sankcje karno-skarbowe.

Zbiórka na „życie” czy ukryty dochód?

Inną kategorią zbiórek, które w 2026 roku są pod lupą, są zbiórki na cele prywatne organizatorów. „Zbieram na wyjazd marzeń”, „Zbieram na spłatę długów”, „Zbieram na rozwój kanału”. Tutaj granica między darowizną a dochodem z działalności jest cienka jak włos.

Jeśli organizujesz zbiórkę i w zamian za wpłaty oferujesz konkretne świadczenia (np. dostęp do ekskluzywnych treści, gadżety, podziękowania wideo, konsultacje), fiskus może uznać, iż nie są to darowizny, ale przychód ze sprzedaży usług. W takiej sytuacji nie obowiązują limity kwot wolnych od podatku od spadków i darowizn. Cała zebrana kwota powinna zostać opodatkowana podatkiem dochodowym (PIT), a w niektórych przypadkach również podatkiem VAT.

Dzięki danym z platform (raporty DAC7), urzędy skarbowe widzą strukturę wpłat. jeżeli zauważą regularność i powtarzalność świadczeń zwrotnych (np. w modelach subskrypcyjnych typu Patronite), automatycznie kwalifikują to jako działalność zarobkową. Osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej i nie rozliczają tego jako działalności nierejestrowanej (do limitu), mogą otrzymać decyzję o konieczności zapłaty zaległego podatku wraz z odsetkami.

Anonimowi darczyńcy to problem, a nie atut

Wielu organizatorów zbiórek cieszy się, gdy widzi wpłaty od „Anonimowego Darczyńcy”. W 2026 roku dla organów kontrolnych jest to jednak czerwona flaga. W przypadku kontroli podatkowej, ciężar udowodnienia, iż wpłaty mieszczą się w kwocie wolnej od podatku (czyli iż żaden anonim nie wpłacił np. 10 tysięcy złotych jednorazowo), spoczywa na podatniku.

Jeśli na Twoje konto wpłynęło 100 tysięcy złotych z tytułu zbiórki internetowej, a Ty nie potrafisz zidentyfikować wpłacających (bo platforma nie udostępnia Ci pełnych danych lub wpłaty były anonimowe), urząd może zakwestionować charakter tych środków. Istnieje ryzyko, iż organ uzna całość za przychód z innych źródeł, podlegający opodatkowaniu na zasadach ogólnych (nawet 32% w drugim progu), a nie jako serię drobnych darowizn zwolnionych z podatku.

Podatek od zbiórek publicznych – zapomniany przepis

Warto też przypomnieć o ustawie o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych. Choć większość zbiórek internetowych (crowdfunding) nie podpada pod definicję zbiórki publicznej w rozumieniu starej ustawy (która dotyczyła gotówki i darów rzeczowych w miejscach publicznych), to interpretacje w 2026 roku ewoluują.

Jeśli zbiórka jest promowana masowo i nosi znamiona działalności publicznej, a organizator nie jest fundacją ani stowarzyszeniem, wchodzi on na grząski grunt formalny. Niezgłoszenie zbiórki, która tego wymagała, to wykroczenie. Jednak groźniejsze są skutki podatkowe. Urzędy coraz częściej weryfikują, czy pieniądze zebrane „na leczenie” faktycznie zostały wydane na leczenie. jeżeli po zakończeniu zbiórki organizator kupuje nowy samochód, a nie posiada faktur za usługi medyczne, naraża się na zarzut oszustwa oraz zatajenia dochodów.

Co to oznacza dla Ciebie? – Jak bezpiecznie zbierać pieniądze?

Pomaganie jest piękne, a crowdfunding daje niesamowite możliwości. Jednak w 2026 roku wymaga on profesjonalnego podejścia, choćby jeżeli robisz to prywatnie. Oto zasady, które uchronią Cię przed kłopotami:

Korzystaj z podkont w fundacjach

Jeśli zbierasz pieniądze na leczenie, rehabilitację lub pomoc pogorzelcom, najbezpieczniejszą drogą jest zgłoszenie się do istniejącej fundacji. Fundacje posiadają status prawny, który zwalnia je z podatku od darowizn na cele statutowe. Zakładając podkonto w fundacji (np. Siepomaga, Avalon), to fundacja jest prawnym właścicielem środków i opłaca z nich faktury. Ty i beneficjent unikacie w ten sposób problemu podwójnego opodatkowania darowizn.

Rozdzielaj zbiórkę od sprzedaży

Jeśli jesteś twórcą internetowym i zbierasz środki na rozwój, zastanów się, czy to darowizna (za nic), czy przedsprzedaż (za książkę, płytę, dostęp). jeżeli to drugie – musisz to opodatkować jako przychód (działalność gospodarcza lub nierejestrowana). Nie nazywaj sprzedaży „zbiórką”, bo w przypadku kontroli treść oferty na portalu będzie dowodem przeciwko Tobie.

Zbieraj dowody wydatków

Niezależnie od celu zbiórki, gromadź każdą fakturę i rachunek potwierdzający wydanie środków zgodnie z celem. jeżeli zbierałeś na operację psa – miej fakturę od weterynarza. jeżeli zbierałeś na wydanie tomiku poezji – miej fakturę z drukarni. W 2026 roku urząd skarbowy ma prawo zapytać: „Co stało się z tymi pieniędzmi?”. Brak dokumentów oznacza, iż pieniądze zostały uznane za Twój prywatny dochód konsumpcyjny.

Uważaj na limity przy zbiórkach prywatnych

Organizując zbiórkę na prezent urodzinowy dla kolegi w biurze, zwykle nie ma problemu (małe kwoty). Ale przy większych akcjach (np. „zbieramy 50 tys. na auto dla odchodzącego szefa”), pamiętaj o limitach podatkowych. Bezpieczniej jest, gdy zbiórkę organizuje kilka osób lub gdy środki są wpłacane bezpośrednio na konto beneficjenta, a nie pośrednika.

Ewidencja to podstawa zaufania

Rok 2026 to czas, w którym „dobra wola” musi iść w parze z „dobrym papierem”. Systemy skarbowe są bezduszne i opierają się na liczbach. Dla algorytmu wpływ 100 tysięcy złotych na konto bezrobotnego to anomalia, niezależnie od tego, czy pieniądze te mają uratować czyjeś życie.

Dlatego kluczem do bezpieczeństwa jest świadomość prawna. Zanim klikniesz „Utwórz zbiórkę”, zastanów się nad jej statusem podatkowym. Często konsultacja z księgowym lub wybór odpowiedniej platformy (oferującej np. rozliczenia podatkowe dla twórców) może zaoszczędzić nerwów i pieniędzy, które miały służyć szczytnym celom, a nie zasilaniu budżetu państwa w formie kar.

Pamiętaj: Artykuł ma charakter informacyjny. Przepisy dotyczące zbiórek publicznych i podatków są złożone. W przypadku organizowania akcji na dużą skalę, zawsze skonsultuj się z prawnikiem lub doradcą podatkowym.

Idź do oryginalnego materiału