Niezwykła intuicja czy akt desperacji? Ranna sarna „zapukała” do drzwi po ratunek

elblag24.pl 2 godzin temu

W świecie natury instynkt zwykle nakazuje zwierzętom ukrycie się przed człowiekiem, zwłaszcza w chwilach słabości. Jednak historia, która wydarzyła się przed paroma dniami pod jedną z lokalnych posesji, całkowicie zaprzecza tej regule. Ranna sarna, zamiast zaszyć się w gęstwinie lasu, postanowiła szukać pomocy u źródła – pod samą furtką ludzkiego domostwa.

„Jakby wiedziała, gdzie szukać ratunku”

Mieszkańcy posesji nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy rankiem zauważyli nietypowego gościa. Tuż przy wejściu na ich teren stała młoda sarna. Zwierzę było wyraźnie osłabione, a ślady na jego ciele wskazywały na odniesione rany. Co najbardziej poruszające, sarna nie wykazywała agresji ani panicznego lęku przed ludźmi – stała spokojnie, jakby z ufnością czekała na czyjąś interwencję.

– To wyglądało tak, jakby sarna dokładnie wiedziała, iż sama sobie nie poradzi i iż to właśnie za tą furtką znajdzie kogoś, kto jej pomoże – relacjonują świadkowie zdarzenia.

Wspólna akcja ratunkowa

Właściciel posesji natychmiast zareagował na widok cierpiącego zwierzęcia. Wykazał się nie tylko empatią, ale i niezbędnym opanowaniem, wzywając na miejsce odpowiednie służby. Na sygnał odpowiedzieli strażnicy miejscy, którzy dysponują sprzętem do transportu dzikich zwierząt.

Akcja zabezpieczenia rannym gościem przebiegła wyjątkowo sprawnie. Strażnicy, współpracując ze zgłaszającym, zdołali bezpiecznie umieścić sarnę w specjalistycznym transporterze. Dzięki temu zwierzę uniknęło dodatkowego stresu i zostało odizolowane od bodźców zewnętrznych, które mogłyby pogorszyć jego stan.

Kierunek: Ośrodek „Jelonki”

Dalsza droga rannej sarny prowadziła prosto do profesjonalistów. Zwierzę zostało przetransportowane do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt „Jelonki”. To właśnie tam, pod okiem weterynarzy i specjalistów od dzikiej fauny, przejdzie niezbędną diagnostykę oraz leczenie.

Ośrodek „Jelonki” słynie z przywracania do zdrowia leśnych mieszkańców, którzy ucierpieli w wyniku wypadków komunikacyjnych, ataków drapieżników czy – co niestety częste – działalności człowieka. jeżeli proces rekonwalescencji przebiegnie pomyślnie, sarna po nabraniu sił wróci do swojego naturalnego środowiska.

Ta sytuacja to nie tylko wzruszająca opowieść o więzi między światem ludzi a zwierząt, ale przede wszystkim dowód na to, jak ważna jest czujność mieszkańców. Szybka reakcja zgłaszającego oraz sprawne działanie straży miejskiej bezpośrednio przełożyły się na uratowanie życia tego stworzenia.

Pamiętajmy, iż w przypadku znalezienia rannego dzikiego zwierzęcia, najważniejsze jest zachowanie spokoju i powiadomienie odpowiednich służb (straży miejskiej, nadleśnictwa lub lokalnych ośrodków rehabilitacji). Samodzielne próby leczenia mogą zaszkodzić, ale – jak pokazuje ten przypadek – otwarcie furtki i wezwanie pomocy może zdziałać cuda.

Nietypowa akcja w Elblągu. Straż Miejska dostała zaskakujące zgłoszenie
Idź do oryginalnego materiału