Rolnik, który sprawdzał pastwisko, przeżył chwilę grozy. Z młodnika nagle wyskoczył niedźwiedź i ruszył prosto na niego.
– Ledwo zdążyłem wskoczyć do auta – opowiada wstrząśnięty mężczyzna w rozmowie z eSanok. Zwierzę zniknęło, ale krowy wpadły w panikę.
Zdarzenie miało miejsce zaledwie kilka kilometrów od Płonnej, gdzie kilka dni temu niedźwiedź śmiertelnie zaatakował 58-letnią kobietę.
Rolnik podkreśla, iż nigdy nie widział takiej agresji.
Policja z Sanoka podała, iż Zgłoszenie wpłynęło przed godziną 13:00. Z informacji zgłaszającego wynikało, iż w pobliżu pastwiska w Morochowie widziany był niedźwiedź. Nie doszło do kontaktu człowieka ze zwierzęciem. Zgłaszający wycofał się i oddalił. Nikomu nic się nie stało.
W Zagórzu i okolicach hodowcy od lat walczą zarówno z niedźwiedziami, jak i z wilkami – straty w stadach są ogromne.

8 godzin temu


![Kocięta wyrzucone do śmieci. Komunalnicy uratowali im życie [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/kotki-4.jpg)

