Niedźwiedź niebezpiecznie blisko człowieka – tam gdzie niedawno doszło do tragedii

8 godzin temu

Rolnik, który sprawdzał pastwisko, przeżył chwilę grozy. Z młodnika nagle wyskoczył niedźwiedź i ruszył prosto na niego.

– Ledwo zdążyłem wskoczyć do auta – opowiada wstrząśnięty mężczyzna w rozmowie z eSanok. Zwierzę zniknęło, ale krowy wpadły w panikę.

Zdarzenie miało miejsce zaledwie kilka kilometrów od Płonnej, gdzie kilka dni temu niedźwiedź śmiertelnie zaatakował 58-letnią kobietę.

Rolnik podkreśla, iż nigdy nie widział takiej agresji.

Policja z Sanoka podała, iż Zgłoszenie wpłynęło przed godziną 13:00. Z informacji zgłaszającego wynikało, iż w pobliżu pastwiska w Morochowie widziany był niedźwiedź. Nie doszło do kontaktu człowieka ze zwierzęciem. Zgłaszający wycofał się i oddalił. Nikomu nic się nie stało.

W Zagórzu i okolicach hodowcy od lat walczą zarówno z niedźwiedziami, jak i z wilkami – straty w stadach są ogromne.

Idź do oryginalnego materiału