Myśliwy skazany prawomocnie za trzymanie psów w fatalnych warunkach

1 godzina temu
Zdjęcie: Etna, Elza i Edur (fot. Fundacja Mam Pomysł/Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Świdnicy)


Łowczy ze Świebodzic został prawomocnie skazany za znęcanie się nad swoimi psami. Przez lata w miejscu, gdzie przetrzymywał zwierzęta prowadzone były kontrole przez gminę i straż miejską, jednak dopiero w 2023 roku doszło do interwencji, podczas której trzy psy zostały odebrane. Sprawa trafiła do sądu i niedawno zapadł prawomocny wyrok.

Etna, Elza i Edur (fot. Fundacja Mam Pomysł/Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Świdnicy)

– Zwierzęta były przetrzymywane w niewielkich, zniszczonych kojcach, zanieczyszczonych odchodami, w miskach stała zielona woda – opisują pracownicy schroniska dla bezdomnych zwierząt w Świdnicy. Wcześniejsze kontrole doprowadzały do wydawania zaleceń, które jednak nie przynosiły radykalnej poprawy. W listopadzie 2023 roku zostało złożone zawiadomienie przez Fundację Mam Pomysł, operatora świdnickiego schroniska, w wyniku czego zainicjowane zostało postępowanie dotyczące przestępstwa znęcania się nad zwierzętami.

W tej sprawie przeprowadzone zostały oględziny na miejscu zdarzenia, powołano biegłego z zakresu dobrostanu zwierząt. Czynności te umożliwiły skierowanie w czerwcu 2024 roku aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Świdnicy. Mężczyzna został oskarżony o to, iż w okresie od 28 kwietnia 2021 roku do 6 maja 2024 roku w Świebodzicach znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad nieustalonymi psami różnych ras oraz nad trzema ustalonymi psami: psa w typie teriera, psa rasy gończy serbski i teriera niemieckiego – mówi prokurator rejonowy Łukasz Cimała.

Prowadząc hodowlę, mężczyzna utrzymywał psy w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, które zagrażało życiu i zdrowiu zwierząt, poprzez: długotrwałe zamknięcie w kojcach, nieregularne sprzątanie kojców, zmuszanie psów do leżenia we własnych odchodach, utrzymywanie psów bez dostępu do świeżej wody, bez odpowiednich kontaktów społecznych z innymi psami i ludźmi, utrzymywanie ich w niehigienicznych warunkach, a także wystawianie zwierząt na działanie warunków atmosferycznych zagrażających ich zdrowiu poprzez stosowanie niewłaściwego pokrycia dachów bud, brak odpowiedniego wyściełania i izolacji bud, oraz brak przedsionków i kurtyn przeciwwiatrowych, a także narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia zwierząt poprzez dopuszczenie do przebywania na terenie hodowli szczurów – wylicza Cimała.

Oskarżony mężczyzna konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Właściciel hodowli nie zgadzał się też z opiniami powołanych przez prokuraturę biegłych, podważał ustalenia dotyczące dobrostanu psów. W sierpniu 2025 roku Sąd Rejonowy w Świdnicy uznał mężczyznę winnym zarzucanego czynu i wymierzył mu karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Został wobec niego orzeczony przepadek trzech psów (Elzy, Edura i Etny) i zakaz posiadania psów na okres 5 lat, a także została orzeczona nawiązka na rzecz Fundacji Mam Pomysł. Od tego wyroku mężczyzna postanowił się odwołać.

– Sąd Okręgowy w Świdnicy w dniu 20 lutego 2026 roku rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 27 sierpnia 2025 roku (sygn. akt VI K 659/24), którym to oskarżony został skazany za czyn z art. 35 ust. 1a i 2 ustawy o ochronie zwierząt na karę 10 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata oraz orzeczone zostały wobec niego: środek karny (zakaz posiadania psów przez okres 5 lat), jak też przepadek psów oraz nawiązka w kwocie 3000 złotych na rzecz Fundacji Mam Pomysł z siedzibą w Świdnicy, obciążony został także kosztami postępowania. Sąd Okręgowy w Świdnicy zmienił powyższy wyrok w ten sposób, iż z opisu czynu przypisanego oskarżonemu wyeliminował ustalenie o działaniu ze szczególnym okrucieństwem, jak też zmienił podstawę jego skazania i wymiaru kary (art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt) oraz orzeczonego środka karnego (art. 35 ust. 3a ustawy o ochronie zwierząt). W pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymany został w mocy, a oskarżony obciążony został kosztami procesu, w tym na rzecz oskarżyciela posiłkowego – Fundacji Mam Pomysł z siedzibą w Świdnicy – informuje sędzia Agnieszka Połyniak, rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy.

W związku z tym wyrokiem jako osoba karana myśliwy straci również prawo do posiadania broni palnej.

Psy podczas toczących się procesów nie mogły trafić do adopcji, ale w tej chwili ich sytuacja prawna jest już klarowna. Jako pierwsza dom znalazła Elza. Na kochających ludzi w schronisku przy ul. Pogodnej w Świdnicy czekają Edur i Etna.

/asz, mn/

Idź do oryginalnego materiału