Wrocławski ogród zoologiczny przekazał smutną informację – w poniedziałek (24 marca) odeszła niedźwiedzica Myszka. W naturze niedźwiedzie żyją maksymalnie do dwudziestu kilku lat, ale dzięki opiece weterynaryjnej i pożywieniu, o które zwierzęta nie muszą martwić się, przebywając w zoo, Myszka dożyła ponad 30 lat.
– Myszka żyła ponad 32 lata i urodziła się u nas, we wrocławskim zoo. Jako mały niedźwiadek była karmiona z butelki i stąd od małego bardzo dobrze ją znał jeden z naszych opiekunów, który w zeszłym roku przeszedł na emeryturę. Z opowiadań wiemy, iż zawsze spieszyło jej się żeby zjeść wszystko jak najszybciej. Tak Myszce pozostało na całe życie i wyróżniało ją to od pozostałych naszych niedźwiedzi, które zwykle spędzają na jedzeniu więcej czasu – opisują pracownicy Zoo Wrocław.
Myszka miała wyjątkowo piękne, gęste i ciemnobrunatne futro. Bardzo lubiła korzystać z całego wybiegu – fragmentu lasu w europejskiej części zoo. Do jej ulubionych przysmaków należały owoce morwy i mirabelki, pączki płaczącej wierzby, a także miód i orzechy.
– Jako jedyna z naszych niedźwiedzi do perfekcji opanowała wykopywanie i kształtowanie prawdziwej niedźwiedziej gawry. Miała taką zarówno na starym wybiegu – pod lipą, jak i na nowym – pod dębem. Chętnie korzystała z oczka wodnego i dobroci, jakie oferował jej las na wybiegu – przeszukiwała tam często ściółkę – ale co dokładnie zjadała – które zioła i inne skarby – tego nie wiemy i pozostanie to jej tajemnicą – dodają opiekunowie.
Niedźwiedzica odeszła po długiej walce z przewlekłą chorobą nowotworową.