Mory to niewielka miejscowość o rolniczych tradycjach w gminie Ożarów Mazowiecki. Wieś graniczy z Warszawą i, jak informuje sołtys Mor Radosław Maruda, zamieszkuje ją 160 mieszkańców. Ze źródeł historycznych można się dowiedzieć, iż przed laty działała tu znana w całej Polsce Stacja Doświadczalna Mory, gdzie pod kierownictwem inż. Bronisławy Cholewińskiej prowadzone były „doświadczenia odmianowe, nawozowe i uprawowe z roślinami warzywnymi”. Skupiano się głównie na pomidorach (90 odmian krajowych i zagranicznych) i to stąd wywodzi się ceniony przez plantatorów w całej Polsce gatunek pomidorów o nazwie Mory 33.
Ta droga dawała chleb
Mory ciągną się wzdłuż ulicy Poznańskiej. To ruchliwa wylotówka (po dwa pasy w każdą stronę) w kierunku drogi krajowej nr 92 na Poznań. Tirów zatrzęsienie, a korki to smutna codzienność. Dlatego wygodny dojazd metrem do Warszawy to kusząca perspektywa, ale jak się okazuje, nie dla wszystkich.
– Do Warszawy zawsze jadę samochodem. Przyznam się, iż metrem to ani razu w życiu jeszcze nie jechałem. Może teraz się skuszę? – zastanawia się Zdzisław Biniszewski, przeszło 70-letni mechanik samochodowy. Sprowadził się tu w latach 90. – Kupiłem działkę i zbudowałem warsztat samochodowy. Mieszkamy na górze. Okna mamy trzyszybowe i hałasu od drogi w ogóle nie słychać. A tu teraz z każdej strony mamy plac budowy. Niby ta lokalizacja nie jest zła, ale mam przeczucie, iż czas niektórych biznesów dobiega chyba końca – dodaje.