Prawie trzy tygodnie temu mieszkańcy zauważyli ekipę budowlaną usuwającą roślinność przy budowie biurowców wzdłuż ulicy Bagiennej, w Katowicach-Zawodziu. Przy okazji uszkodzono drzewa i krzewy od strony bulwarów Rawy. W obrębie tego miejsca realizowane są prace związane z budową dwóch budynków biurowo-usługowych z garażami podziemnymi i budynku technicznego wraz z zagospodarowaniem terenu. Inwestorem jest znana w Katowicach spółka Maksimum.
Mieszkańcy skupieni w lokalnej grupie w mediach społecznościowych gwałtownie ustalili, iż działki na których prowadzone są prace należą do miasta. Według nich, „porządkowanie” to de facto niszczenie zieleni na bulwarach Rawy.





Miasto zwróciło się 21 marca do spółki Maksimum w tej sprawie.
„Zwrócono się do właściciela nieruchomości o zaprzestanie niszczenia środowiska naturalnego i pouczono o ewentualnych konsekwencjach” – czytamy w piśmie przekazanym przez urzędników. Przepis ten przewiduje kary pieniężne za uszkodzenie lub usunięcie drzew i krzewów bez zezwolenia.
Zapytaliśmy w magistracie, czy miasto oszacowało straty w związku z niszczeniem roślinności oraz, czy będzie domagać się odtworzenia zniszczonej zieleni przez firmę. W końcu zapytaliśmy też, czy kontaktowano się z firmą Maksimum w tej sprawie i co ustalono.
„Inwestor został poinformowany pisemnie o konieczności zaprzestania niszczenia zieleni na przedmiotowym terenie, a w dniu dzisiejszym zostaną przeprowadzone oględziny podczas, których ocenione zostaną poczynione zniszczenia” – poinformowała nas Sandra Hajduk z Urzędu Miasta Katowice.
O rozwoju sprawy będziemy informować.