Mandat za niesprzątanie po psie? Coraz częstsza rzeczywistość w polskich miastach

lukamaro.pl 2 godzin temu

Jeszcze kilka lat temu interwencje dotyczące niesprzątania po psach należały do rzadkości. Dziś sytuacja wyraźnie się zmienia. Straże miejskie w całym kraju coraz konsekwentniej egzekwują przepisy porządkowe, a liczba mandatów systematycznie rośnie. Kara za pozostawienie odchodów w miejscu publicznym może sięgnąć choćby 500 zł.

Monitoring i zgłoszenia mieszkańców

Samorządy reagują na rosnącą liczbę skarg dotyczących zabrudzonych chodników, parków, skwerów czy placów zabaw. W identyfikowaniu właścicieli psów pomagają kamery miejskiego monitoringu oraz zgłoszenia przesyłane przez mieszkańców. Coraz częściej nagrania są analizowane także po czasie – jeżeli właściciel nie posprzątał po swoim zwierzęciu, może zostać ustalony i ukarany choćby kilka dni po zdarzeniu.

To wyraźny sygnał, iż wykroczenia porządkowe nie pozostają już bez reakcji.

Problem psich odchodów to nie wyłącznie sprawa wyglądu przestrzeni publicznej. To przede wszystkim kwestia zdrowia. Odchody mogą zawierać groźne bakterie i pasożyty, w tym jaja glisty psiej – Toxocara canis. Do zakażenia może dojść poprzez kontakt z zanieczyszczoną glebą. Szczególnie narażone są dzieci bawiące się w piaskownicach i na trawnikach.

Służby sanitarne podkreślają, iż regularne sprzątanie po zwierzętach znacząco ogranicza ryzyko chorób pasożytniczych i poprawia bezpieczeństwo w przestrzeni wspólnej.

Dlaczego kontroli jest więcej?

W miastach przybywa zwierząt domowych, a wraz z nimi rośnie skala problemu. Gminy ponoszą koszty dodatkowego sprzątania, a mieszkańcy oczekują skuteczniejszych działań. Monitoring stał się narzędziem, które pozwala reagować szybciej i efektywniej niż kiedyś.

To element szerszej polityki dbania o porządek publiczny – podobnie jak kontrole dotyczące spalania odpadów, nielegalnego parkowania czy zaśmiecania terenów zielonych.

Warszawa radzi sobie lepiej, ale Mazowsze ma problem

Na tle regionu relatywnie dobrze zorganizowana wydaje się Warszawa, gdzie system monitoringu jest rozbudowany, a kontrole prowadzone są regularnie. Nie oznacza to, iż problem zniknął, jednak działania służb są widoczne i konsekwentne.

Znacznie gorzej sytuacja wygląda w mniejszych miejscowościach Mazowsza. Przykładem może być Park Potulickich w Pruszków, gdzie – jak wskazują mieszkańcy – problem niesprzątania po psach jest szczególnie uciążliwy. Zanieczyszczone alejki i trawniki stają się codziennością, a część właścicieli czworonogów wciąż ignoruje obowiązek sprzątania.

Podobne sygnały napływają również z innych miast regionu. Brakuje konsekwentnych kontroli, a poczucie bezkarności sprawia, iż niektórzy właściciele nie czują się zobowiązani do przestrzegania przepisów.

Straż miejska – tylko mandaty?

Część społeczeństwa uważa, iż straż miejska „zajmuje się wyłącznie wystawianiem mandatów”. Rzeczywistość jest jednak znacznie szersza. Strażnicy miejscy bardzo często podejmują interwencje w sprawach zakłócania porządku, pomagają w sytuacjach kryzysowych, zabezpieczają miejsca wypadków, a niejednokrotnie jako pierwsi udzielają pomocy osobom potrzebującym.

Egzekwowanie obowiązku sprzątania po psach to tylko fragment ich codziennej pracy, wynikający z przepisów prawa i oczekiwań mieszkańców.

Dlaczego niektórzy wciąż nie sprzątają?

Mimo dostępności bezpłatnych torebek w miejskich dyspenserach i specjalnych koszy, problem przez cały czas istnieje. Z obserwacji wynika, iż część właścicieli lekceważy obowiązek, a niektórzy jedynie udają sprzątanie, licząc na brak świadków. W dobie kamer i aktywności mieszkańców takie zachowania coraz częściej kończą się mandatem.

Wspólna przestrzeń – wspólna odpowiedzialność

Obowiązek sprzątania po swoim zwierzęciu to element podstawowych zasad współżycia społecznego. Wystarczy woreczek i chwila uwagi, by uniknąć kary i przyczynić się do poprawy jakości życia w mieście.

Wspólna przestrzeń wymaga wspólnej odpowiedzialności – a ta zaczyna się od najprostszych codziennych gestów.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Idź do oryginalnego materiału