Wielu właścicieli domów jednorodzinnych wychodzi z założenia, iż na niewielkiej działce jedynym narzędziem pracy powinna być łopata i siła własnych mięśni. Panuje błędne przekonanie, iż ciężki sprzęt budowlany zniszczy to, co już udało się wyhodować, lub po prostu nie zmieści się w wąskich przejściach między ogrodzeniem a elewacją. Nic bardziej mylnego. W nowoczesnym ogrodnictwie i kształtowaniu krajobrazu to właśnie minikoparka stała się symbolem precyzji, szybkości i – co najważniejsze – dbałości o strukturę gruntu.