Pod koniec marca 2025 roku policjanci z Międzychodu zostali wezwani do nietypowej interwencji. Zgłoszenie dotyczyło dzieci przebywających w obecności psów ras uznawanych za niebezpieczne.
Na miejscu okazało się, iż mieszkanka powiatu międzychodzkiego prowadzi w tym miejscu hodowlę zwierząt. Na terenie posesji przebywało kilkadziesiąt psów i inne zwierzęta takie jak króliki, surykata, pieski preriowe, agama brodata. Już na pierwszy rzut oka zauważalne było, iż zwierzęta trzymane są w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania - informuje policja.
Psy były skrajnie wychudzone i trzymane we własnych odchodach
Jak się okazało, duża część psów znajdowała się na zewnątrz i nie miała odpowiedniego schronienia. Zwierzęta brodziły we własnych, niesprzątanych odchodach, a w ich brudnych, miskach nie było choćby wody.
Psy były w stanie potężnego wychudzenia z licznymi problemami skórnymi. Zaniedbane pielęgnacyjnie, z odparzeniami na łapach - informuje Komenda Powiatowa Policji w Międzychodzie.
Trzymane w ciasnych klatkach i bez dostępu do wody
Druga część zwierząt przebywała w pomieszczeniu przeznaczonym do tzw. hodowli klatkowej, a warunki, w jakich znajdowały się zwierzęta, budziły również bardzo poważne zastrzeżenia.
W klatkach i transporterach zamknięte były psy, bez wody i pożywienia, na kocach przesączonych moczem. Nie miały możliwości swobodnego poruszania się i zmiany pozycji. Inne zwierzęta takie jak króliki, agama brodata, również nie miały pożywienia, wody i odpowiednich warunków do życia - informuje policja.
Podczas interwencji zapadła decyzja o odebraniu właścicielce zwierząt, ponieważ pozostawianie ich w dotychczasowych warunkach bezpośrednio zagrażało ich życiu i zdrowiu. Ocalone czworonogi trafiły pod opiekę fundacji oraz miejskiej spółki komunalnj.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/grozil-wysadzeniem-szkoly-i-dworca-zadal-300-tysiecy-okupu-19-latek-w-rekach-policji/PbjDPYhSTmGDlgmcoYpSJest prawomocny wyrok dla właścicielki
Ostatecznie po zebraniu całego materiału dowodowego śledczy przedstawili kobiecie zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.
Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Właścicielka została skazana na rok pozbawienia wolności. Sąd warunkowo zawiesił wykonanie kary na trzy lata. Orzekł również pięcioletni zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt, wysoką grzywnę oraz przepadek odebranych zwierząt





