Problem ciągłego hałasu i uciążliwego sąsiedztwa zwierząt dotyka mieszkańców zarówno terenów wiejskich, jak i miejskich. Czytelniczka z powiatu łosickiego w swojej relacji opisuje sytuację związaną ze szczekaniem psów sąsiadów jako wycieńczającą i bezwyjściową. – Jest to sytuacja bardzo patowa, dla nas okropna, bo nie można się normalnie wyspać – relacjonuje kobieta. – Psy ujadają od trzeciej w nocy, rzucają się do płotu, jak ktoś przejeżdża na rowerze, idzie ulicą. Sąsiadka zapytała mnie, czy ona ma psy zabijać, bo szczekają. A ja siedzę na swoim własnym tarasie, nie mogę normalnie wypić herbaty, bo te psy no stop po prostu ujadają - dodaje rozżalona czytelniczka.Z analogiczną udręką walczy mieszkanka Białej Podlaskiej, u której problem hałasu nakłada się na kwestie higieniczne. – „Nie mogę napić się spokojnie kawy, bo śmierdzą mi psie kupy. Wynika to z faktu, iż kojec znajduje się blisko ogrodzenia między posesją moją a sąsiadów. W nocy moje dzieci nie mogą spać, bo psy szczekają. Mam dość!” – skarży się mieszkanka Białej Podlaskiej. Kobieta próbowała rozmawiać bezpośrednio z właścicielami psa, ale – jak podkreśla – „nic nie wskórała”.Naturalne zachowanie psaJak wskazuje inspektor weterynaryjny ds. zwalczania chorób zakaźnych zwierząt oraz ochrony zwierząt w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Łosicach, lek. wet. Anna Gorzkowska, wokalizacja jest naturalną potrzebą psa, a sam hałas nie oznacza automatycznie łamania prawa w zakresie ochrony zwierząt.- Szczekanie oraz inne formy wokalizacji należą do naturalnych zachowań psów i stanowią jeden ze sposobów komunikowania się zwierzęcia z otoczeniem. Wokalizacja może być związana m.in. z reakcją na bodźce zewnętrzne, obecnością innych osób lub zwierząt, zachowaniem terytorialnym, pobudzeniem, potrzebą kontaktu czy innymi stanami emocjonalnymi. (...) Samo występowanie szczekania, również w porze nocnej, nie może być utożsamiane z niewłaściwym utrzymywaniem zwierzęcia ani stanowić samoistnej podstawy do stwierdzenia naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt - informuje Anna
Gorzkowska.Ocenie podlegają warunki utrzymania psówSąsiedzi często skarżą się na stawianie kojców tuż przy ogrodzeniu. W tej kwestii inspektor Anna Gorzkowska odpowiada jednoznacznie: Obowiązujące przepisy dotyczące ochrony zwierząt nie określają konkretnej odległości kojca dla psa od ulicy, drogi lub granicy nieruchomości. Sam fakt usytuowania kojca w pobliżu ogrodzenia lub ulicy nie stanowi zatem naruszenia przepisów o ochronie zwierząt. Ocenie podlegają natomiast rzeczywiste warunki utrzymywania zwierząt, w szczególności zapewnienie odpowiedniego schronienia, wody, karmy, możliwości swobodnej zmiany pozycji ciała i niezbędnego ruchu.”Wątpliwości budzi też trzymanie psów ras uznawanych za groźne, takich jak np. amstaff. - Obowiązek uzyskania zezwolenia dotyczy utrzymywania psa rasy uznawanej za agresywną, znajdującej się w wykazie określonym w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne. Przykładowo, American Staffordshire Terrier (amstaff) nie został wymieniony w tym wykazie, w związku z czym samo posiadanie psa tej rasy nie powoduje obowiązku uzyskania zezwolenia, o którym mowa w art. 10 ustawy o ochronie zwierząt - wyjaśnia lek.
wet.Gdzie kończy się rola weterynarza?Organ weterynaryjny wyraźnie odgranicza
dobrostan zwierząt od zakłócania porządku publicznego. Ewentualna uciążliwość związana z hałasem i zakłócaniem spokoju lub porządku publicznego stanowi odrębną kwestię, pozostającą poza zakresem adekwatności Inspekcji Weterynaryjnej, i może być zgłaszana adekwatnym organom, w szczególności policji - mówi Anna Gorzkowska i dodaje: W przypadku podejrzenia naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt zgłoszenie powinno wskazywać konkretne okoliczności mogące świadczyć o niewłaściwym traktowaniu lub utrzymywaniu zwierząt. Sam fakt szczekania psów, w tym w porze nocnej, nie stanowi podstawy do stwierdzenia takiego naruszenia. Informacyjnie wskazuję również, iż ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, wprowadzająca m.in. zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi oraz nowe zasady dotyczące utrzymywania psów w kojcach, wejdzie w życie z dniem 28 lipca 2027 r. Do tego czasu zastosowanie mają przepisy obowiązujące
obecnie.Czy można ukarać właściciela psa? Choć Inspekcja Weterynaryjna nie ukarze właściciela za samo szczekanie psa, inne uprawnienia posiada policja. Jak kończą się tego typu interwencje? – Tak naprawdę wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Zależy od tego, jaka jest sytuacja zastana, od długotrwałości i stopnia uciążliwości hałasu, a także od postawy i zachowania właściciela zwierzęcia oraz kwalifikacji prawnej zdarzenia przyjęta przez interweniujących funkcjonariuszy. Interwencja może zakończyć się skierowaniem wniosku do sądu, mandatem, pouczeniem, a równie dobrze się zakończyć brakiem jakichkolwiek sankcji, bo policjanci stwierdzą brak znamion wykroczenia. Wszystko zależy od tego, jak policjant zakwalifikuje dane zdarzenie i z jakiego artykułu – wyjaśnia asp. Katarzyna Gągolińska.W przypadku braku reakcji właścicieli psów sąsiedzi mają prawo wnieść pozew cywilny o zaniechanie immisji (zgodnie z art. 144 KC) i nakazanie usunięcia uciążliwoś
ci.Podstawy prawne:Prawo wykroczeń (podstawa interwencji policji)Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2023 r. poz. 2119 ze zm.):Art. 51 § 1: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.” Art. 77 § 1: „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.”Prawo cywilne (podstawa sporu sąsiedzkiego i immisji)Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2023 r. poz. 1610 ze zm.):Art. 144 (Zakaz immisji uciążliwych): „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które zakłócają korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą z społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.” (Dotyczy hałasu oraz uciążliwych zapachów).Art. 222 § 2 (Roszczenie negatoryjne): „Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób niż przez pozbawienie właściciela władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.”