Dziki rozkopują Warszawę. Niszczeją pobocza, trawniki i place zabaw

3 godzin temu

Dziki coraz śmielej wchodzą między warszawskie domy. Rozkopują pobocza i trawniki, przewracają ogrodzenia, pojawiają się na terenach rekreacyjnych, a choćby na placach zabaw. Tylko od stycznia do końca sierpnia mieszkańcy zgłosili ponad 18 tys. zdarzeń z udziałem tych zwierząt. Miasto przyznaje, iż problem nie ogranicza się już do lasów i peryferyjnych części stolicy.

Fot. Warszawa w Pigułce

Mieszkańcy szczególnie zielonych dzielnic Warszawy coraz częściej odkrywają rano zniszczenia pozostawione przez żerujące nocą watahy. Dziki potrafią w krótkim czasie przekopać trawnik, pas zieleni przy drodze czy teren rekreacyjny. Zwierzęta poszukujące pożywienia podważają darń i zostawiają po sobie głębokie nierówności.

Problem jest szczególnie dotkliwy tam, gdzie dzielnice mieszkaniowe graniczą z lasami. Niedawno mieszkańcy Wawra informowali o dzikach, które weszły na prywatny teren, uszkodziły ogrodzenie i zdemolowały plac zabaw. Zwierzęta coraz częściej pojawiają się blisko budynków, śmietników i miejsc, z których korzystają dzieci.

Dziki pojawiają się przy szkołach i placach zabaw

Warszawski ratusz oficjalnie potwierdza, iż dziki nie przebywają już wyłącznie w lasach i na obrzeżach miasta. Są widywane na osiedlach mieszkaniowych, w parkach, na drogach, terenach rekreacyjnych oraz w pobliżu szkół i przedszkoli.

– Kiedy dzik pojawia się przy przedszkolu, na placu zabaw czy na ruchliwej ulicy, miasto musi reagować – podkreślił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w opublikowanym 24 września komunikacie.

Skala problemu jest ogromna. Według danych miasta od początku 2026 roku do końca sierpnia odnotowano:

  • 18 082 zgłoszenia dotyczące dzików,
  • 302 kolizje drogowe z udziałem tych zwierząt,
  • 186 zgłoszeń dotyczących ataków na ludzi.

W przeprowadzonej w 2025 roku inwentaryzacji oszacowano, iż w Warszawie przebywa około 3031 dzików. Tegoroczne liczenie przez cały czas trwa, dlatego ostateczne dane mogą się jeszcze zmienić.

Dlaczego dziki wchodzą między budynki?

Miasto zapewnia, iż analizuje zachowanie zwierząt, ale jedną z głównych przyczyn ich obecności na osiedlach jest łatwy dostęp do jedzenia. Niezabezpieczone altany śmietnikowe, worki pozostawiane przy kontenerach, odpady spożywcze oraz celowe dokarmianie sprawiają, iż dziki gwałtownie tracą naturalny lęk przed człowiekiem.

Jeżeli zwierzę znajduje pożywienie w jednym miejscu, może regularnie do niego wracać. Z czasem zaczyna traktować osiedle, pobocze albo teren rekreacyjny jako stałe żerowisko. Wówczas samo naprawienie zniszczonego trawnika może nie wystarczyć – dziki mogą przekopać go ponownie już kolejnej nocy.

Warszawa apeluje, aby nie dokarmiać dzików i dokładnie zabezpieczać odpady. Nie należy również zostawiać na zewnątrz karmy dla kotów, psów ani resztek jedzenia.

Nowa uchwała pozwala reagować w niebezpiecznych sytuacjach

22 września Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę umożliwiającą działania wobec dzików, które straciły lęk przed człowiekiem i regularnie przebywają w zwartej zabudowie, na terenach publicznych, rekreacyjnych lub w pasach drogowych.

Nie oznacza to jednak automatycznego odstrzału wszystkich zwierząt pojawiających się w mieście. Każdy przypadek ma być oceniany indywidualnie, a podjęte działania muszą zostać uzasadnione i udokumentowane. Eliminacja zwierzęcia ma być ostatecznością, stosowaną w przypadku zagrożenia, gdy płoszenie lub inne dostępne metody nie przynoszą rezultatu.

Obowiązująca już decyzja miasta przewiduje możliwość odłowienia i uśmiercenia do 400 dzików do 31 marca 2027 roku oraz odstrzału redukcyjnego do 100 osobników do końca 2026 roku.

Przewiezienie schwytanych zwierząt poza Warszawę nie jest w tej chwili możliwe. Relokację dzików uniemożliwiają przepisy związane z afrykańskim pomorem świń.

Co zrobić, gdy dzik pojawi się na osiedlu?

Do dzika nie należy podchodzić, próbować go przeganiać ani fotografować z bliskiej odległości. Szczególnie niebezpieczna może być locha prowadząca młode. Psa trzeba trzymać na smyczy – szczekające lub biegnące w kierunku zwierzęcia zwierzę domowe może sprowokować reakcję obronną.

Jeżeli dzik nie atakuje, najlepiej spokojnie się oddalić i pozostawić mu drogę ucieczki. Nie należy wykonywać gwałtownych ruchów ani zagradzać zwierzęciu przejścia.

Obecność dzików oraz wyrządzone przez nie szkody można zgłaszać przez Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115. Do zgłoszenia warto dołączyć dokładną lokalizację oraz zdjęcia rozkopanego pobocza, zniszczonego trawnika, ogrodzenia lub placu zabaw.

Jeżeli zwierzę zachowuje się agresywnie, znajduje się na ruchliwej jezdni albo stwarza bezpośrednie zagrożenie dla ludzi, należy zadzwonić pod numer alarmowy 112. Numer 19115 nie jest numerem alarmowym.

Problem może narastać

Dziki bardzo dobrze przystosowały się do życia w sąsiedztwie człowieka. Na osiedlach znajdują jedzenie, wodę i schronienie, a brak skutecznych zabezpieczeń zachęca je do kolejnych wizyt.

Dlatego rozkopane pobocze czy zniszczony trawnik nie powinny być traktowane wyłącznie jako problem estetyczny. Pojawianie się watahy przy placu zabaw, przedszkolu lub ruchliwej ulicy może oznaczać realne zagrożenie dla mieszkańców i kierowców.

Miasto zapowiada dalszy monitoring, interwencje i opracowanie długofalowych rozwiązań. Bez ograniczenia dostępu do odpadów i zaprzestania dokarmiania zwierząt choćby intensywne działania służb mogą jednak nie wystarczyć.

Źródła: Urząd m.st. Warszawy – komunikat z 24 września 2026 r., Warszawa 19115, TVP3 Warszawa – zdarzenie w Wawrze.

Idź do oryginalnego materiału