Zryty trawnik przy placu zabaw, rozrzucone śmieci wokół wiat śmietnikowych i całe grupy spacerujące tuż pod oknami bloku. To nie obrazki z leśnej głuszy, ale codzienna rzeczywistość kolejnych krakowskich osiedli. Problem obecności dzików w stolicy Małopolski przybrał w ostatnich miesiącach niespotykaną dotąd skalę. Mieszkańcy w mediach społecznościowych dzielą się zdjęciami i filmami, na których widać coraz pewniejsze siebie zwierzęta, zapuszczające się na ulice miasta. Jakie działania planuje podjąć miasto w tej sprawie?
Nocni goście tuż pod klatką schodową
Ciemność jeszcze na dobre nie zapadła, gdy na trawniku w rejonie Ruczaju pojawiają się dziki. Nie płoszy ich warkot silników samochodowych ani błyski latarni. Spokojnie rozkopują osiedlową zieleń w poszukiwaniu pożywienia parę metrów od klatki schodowej – to jedna z wielu historii opisywanych w ostatnim czasie w krakowskich mediach społecznościowych. Podobne sceny powtarzają się niemal co noc w Krowodrzy, Dębnikach czy w Nowej Hucie.
Zniszczone ogrodzenia, bujne trawniki zamienione w rumowisko i rozrzucone odpady to dopiero początek długiej listy strat. Coraz większe obawy wśród mieszkańców budzi jednak kwestia bezpieczeństwa w związku ze zbliżającą się zimą. Eksperci i miejskie służby wskazują, iż dziki przyciąga do miasta łatwy dostęp do pożywienia oraz braki we właściwym zabezpieczeniu wiat śmietnikowych przez zarządców nieruchomości. Mieszkańcy odpowiadają: to nie rozwiązuje problemu.
Miasto wskazuje na potrzebę zmian w prawie
W ostatnich tygodniach do naszej redakcji wpłynęło wiele zgłoszeń dotyczących dzików wchodzących na tereny osiedlowe, skwery i place zabaw. Zwróciliśmy się do krakowskiego magistratu z pytaniami, jakie działania planuje podjąć miasto, aby problem rozwiązać.
– Problem występowania dzików zarówno w Krakowie, jak i większości innych miast w Polsce nie jest rozwiązany, a w świetle braku stosownych ogólnokrajowych regulacji prawnych trudno jest się spodziewać jego rychłego zażegnania. W Polsce kompetencje w zakresie zwierzyny łownej, w tym również dzików, posiada Polski Związek Łowiecki. W związku z tym sprawami z zakresu kształtowania struktury i liczebności populacji tego gatunku zajmują się tylko i wyłącznie władze łowieckie, które jednocześnie nie znajdują swojej adekwatności w miejscach w tej chwili najliczniejszego bytowania dzików, czyli w zabudowanych rejonach miast.
W rejonach wyłączonych z obwodu łowieckiego działania w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia ze strony dzików podejmuje działające na zlecenie miasta całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt. Pogotowie to prowadzi odstrzały redukcyjne oraz odłowy przy użyciu 3 odłowni, działających na terenie Krakowa w rejonie Zakrzówka, Ruczaju oraz Borku Fałęckiego.
Skuteczność dalszych działań jest w istotnym stopniu uzależniona od zmian przepisów prawa powszechnie obowiązującego, w szczególności w zakresie możliwości zarządzania populacją dzików oraz rozwiązań związanych z obowiązującymi ograniczeniami wynikającymi z przepisów dotyczących afrykańskiego pomoru świń (ASF). W związku z tym wskazane jest prowadzenie dalszych działań na szczeblu krajowym, zmierzających do wypracowania odpowiednich zmian legislacyjnych, przy jednoczesnym kontynuowaniu działań edukacyjnych, organizacyjnych i prewencyjnych na poziomie lokalnym – przekazała w rozmowie z KRKnews Joanna Dubiel z Biura Prasowego Urzędu Miasta Krakowa.
Odstraszacze i nowe odłownie
Z przekazanych nam informacji wynika, iż miasto planuje również zwiększenie liczby odłowni o dodatkowe 3, w ramach umowy na prowadzenie pogotowia dla dzikich zwierząt. Nowe odłownie zostaną umieszczone w miejscach, gdzie do tej pory zanotowano największą liczbę interwencji związanych z dzikami. Z kolei Straż Miejska ma być w posiadaniu urządzeń odstraszających, które wypożycza mieszkańcom. Urządzenia te generują ostre, drażniące dźwięki, a w nocy emitują światło stroboskopowe, co stosunkowo skutecznie odstrasza dziki. Dodatkowo zwiększona ma zostać liczba akcji edukacyjnych oraz komunikatów apelujących o niedokarmianie zwierząt.
Gdzie zgłaszać obecność dzików?
Magistrat zaznacza, iż na bieżąco analizuje trasy migracji zwierząt, współpracuje z kołami łowieckimi oraz gromadzi sygnały płynące bezpośrednio od krakowian telefonicznie oraz poprzez Krakowskie Centrum Kontaktu i Centrum Zarządzania Kryzysowego. Każdy mieszkaniec, który zauważy w swojej okolicy dziki, może zgłosić ten fakt pod specjalnym numerem telefonu: 12 616 88 89 lub skorzystać ze wspomnianych kanałów miejskich. W opinii urzędników każde takie pismo lub telefon trafia w możliwie najkrótszym czasie do adekwatnego koła łowieckiego z prośbą o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do redukcji populacji dzików w danym obwodzie.
Tysiące interwencji i setki odłowionych zwierząt
O tym, jak duża jest skala zjawiska, najlepiej świadczą liczby. Od początku roku tylko do Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza wpłynęło łącznie 250 zgłoszeń. Z kolei działające na zlecenie miasta całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt przeprowadziło w tym czasie już około 2500 interwencji. Pogotowie prowadzi zarówno odłowy, jak i odstrzały redukcyjne. Z podsumowania bilansu odłowu wynika, iż dzięki trzech wspomnianych odłowni (na Zakrzówku, Ruczaju i w Borku Fałęckim) w 2025 roku schwytano łącznie 220 dzików.
Swoje zadania na terenach wchodzących w skład obwodów łowieckich realizują także myśliwi. W roku łowieckim 2025/2026 statystyki pozyskania dzików przez lokalne koła znacząco przekroczyły założone w planach minimalne wartości: Koło Łowieckie „Podwawelskie” pozyskało 451 dzików (przy planowanym minimum wynoszącym 276), Koło Łowieckie „Orlik” pozyskało 75 dzików (minimum planowane: 60), a Koło Łowieckie „Luty Tur” pozyskało 101 dzików (minimum planowane: 76).
Kto płaci za szkody wyrządzone przez dziki?
Pozostaje jeszcze kwestia zniszczeń, z którymi mierzą się mieszkańcy i zarządcy nieruchomości. Kto płaci za rozryte trawniki czy zniszczone uprawy? UM przypomina, iż zasady rekompensat są ściśle określone prawem i Gmina Miejska Kraków nie wypłaca takich odszkodowań. jeżeli do szkód dojdzie na terenie obwodu łowieckiego, do wypłaty rekompensat za zniszczenia w uprawach i płodach rolnych zobowiązane jest adekwatne koło łowieckie. o ile natomiast zwierzyna wyrządzi szkody na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich (co dotyczy większości miejskich osiedli), odszkodowania wypłaca Zarząd Województwa Małopolskiego ze środków budżetu państwa, a formalności należy załatwiać za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego.

5 godzin temu






