Do komisariatu wpłynął niepokojący telefon. Drżący głos nieznajomego mężczyzny zgłaszał dziwne odgłosy dochodzące z pobliskiego zrujnowanego domu

7 godzin temu

Telefon zadzwonił późnym wieczorem.

Dyżurny podniósł słuchawkę.

— Komisariat, słucham.

Głos w słuchawce drżał.

— Coś tam jest, w tym starym domu. Słyszę odgłosy.

— Jakie odgłosy, proszę pana?

— Nie wiem. Jęki, szuranie. Proszę gwałtownie kogoś wysłać.

Mężczyzna nie podał nazwiska.

Rozłączył się po kilku sekundach.

Dyżurny zanotował zgłoszenie.

Zdecydował wysłać patrol z psem służbowym.

Funkcjonariusze dotarli na miejsce po dwudziestu minutach.

Ulica była cicha i pusta.

Zapukali do najbliższych sąsiadów.

Starszy pan otworzył drzwi nieufnie.

— Słyszał pan coś w nocy?

— Chyba jakiś jęk. Myślałem, iż to telewizor u sąsiadów.

— Z którego domu dobiegał?

— Zdawało mi się, iż z tej ruiny.

Policjanci podeszli do wskazanego budynku.

Płot był przekrzywiony i zardzewiały.

Drzwi wyblakłe od słońca i deszczu.

Szyby pokrywała gruba warstwa pyłu.

— Wygląda na opuszczony od lat — powiedział jeden z funkcjonariuszy.

— Sprawdzimy w środku.

Pies zaczął nerwowo szczekać przy wejściu.

— Coś go niepokoi.

— Idziemy do środka.

Drzwi otworzyły się ze skrzypieniem.

W głównej izbie brakowało kawałka podłogi.

Deski były połamane i rozrzucone.

Pośrodku ziała głęboka szczelina.

Prowadziła wprost w ciemność.

— Trzeba oświetlić to miejsce.

Jeden z policjantów włączył latarkę.

Snop światła nie dosięgał dna.

— Jak głęboko to sięga?

— Nie widzę końca.

Powietrze w izbie było ciężkie.

Czuło się wilgoć i stęchłość.

Pies zaczął ciągnąć w stronę szczeliny.

— Spokojnie, nie podchodź za blisko.

Funkcjonariusz przyklęknął przy krawędzi.

Usłyszał cichy, stłumiony dźwięk.

— Czy to jęk?

— Nie jestem pewny.

Drugi policjant wezwał wsparcie przez radio.

— Potrzebujemy ekipy z linami.

Czekali przy szczelinie w milczeniu.

Pies nie przestawał warczeć.

Dźwięk z głębi powtórzył się ponownie.

Nikt nie potrafił powiedzieć, co tam jest.

Sprawa przez cały czas czeka na wyjaśnienie.

Idź do oryginalnego materiału