Biała Podlaska. O rolnictwie w social mediach i nie tylko

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Seminarium odbyło się 12 lutego w Akademii Bialskiej. Pierwszy wykład pt. „Ziołolecznictwo – hit czy kit?” wygłosił lekarz weterynarii Wojciech Rękawek z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Następnie miało miejsce wystąpienie pt. „Rolnictwo w social mediach. Zabawa czy konieczność?”. Prelekcję poprowadził Kamil Marunowski, znany w mediach społecznościowych jako „Rolnik na Każdą Okazję”.Kolejny wykład pt. „Trudne czasy w rolnictwie – badania gleby jako fundament nowoczesnego rolnika” poprowadził Mateusz Znorko, znany jako dr Gleba. Na zakończenie odbyła się prelekcja pt. „Zioła pól i łąk Doliny Bugu”, którą wygłosiła Maria Nitychoruk. Kamil Marunowski, znany w internecie jako “Rolnik na każdą okazję”, przekazuje, iż w czasie wykładu chciał przede wszystkim uświadomić, iż rolnictwo nie jest już branżą, która może funkcjonować bez mediów społecznościowych, choć rolnicy poprzez social media niczego bezpośrednio nie sprzedają. - Kluczowa jest budowa świadomości społecznej na temat tego, kim dziś jest rolnik i jak wygląda współczesne rolnictwo - mówi Kamil Marunowski.fot. Anna Chodyka- Dziś każda firma, która nie działa w mediach społecznościowych, praktycznie nie istnieje. zwykle wykorzystuje się je do reklamy produktu, jednak rolnik nie reklamuje swojego towaru w tradycyjny sposób – on musi zareklamować siebie. Chciałbym przekazać, iż nie możemy już bronić się przed mediami społecznościowymi, ale powinniśmy w nie wejść w nie tak samo jak inne branże. Ważne jest, aby rolnik i rolnictwo stawały się marką, a ta marka miała dobry PR. Kluczowa jest budowa świadomości społecznej na temat tego, kim dziś jest rolnik i jak wygląda współczesne rolnictwo - mówi Kamil Marunowski.Lek. wet. Wojciech Rękawek podczas swojego wykładu poruszył temat ziołolecznictwa w weterynarii. - Wystąpienie zatytułowane „Zielarstwo – hit czy kit?” miało na celu nakreślenie rzeczywistego obrazu stosowania ziół w leczeniu zwierząt. Ziołolecznictwo nie jest ani bezkrytycznie uznawanym „hitem”, ani czymś bezwartościowym. To normalne preparaty, które lekarze weterynarii wykorzystują w codziennej pracy - przekazuje lek. wet. Wojciech Rękawek.- Ziołolecznictwo nie jest ani bezkrytycznie uznawanym „hitem”, ani czymś bezwartościowym. To normalne preparaty, które lekarze weterynarii wykorzystują w codziennej pracy - przekazuje lek. wet. Wojciech Rękawek.fot. Anna ChodykaZwrócił również uwagę na fakt, iż wiele roślin o adekwatnościach leczniczych rośnie w naszym bezpośrednim otoczeniu. Wśród omawianych roślin znalazły się m.in. czosnek, nawłoć, kasztanowiec, bylica, piołun, kocanka piaskowa, brodaczka, dziurawiec, żywokost lekarski oraz nagietek. - Każda z nich wykazuje inne adekwatności i znajduje odmienne zastosowanie w praktyce weterynaryjnej - wskazuje lek. wet. Wojciech Rękawek.
Idź do oryginalnego materiału