Zima przykryła podwórko Andrzeja miękką pierzyną śniegu, ale wierny owczarek niemiecki Graf zachowywał się dziwnie – zamiast spać w obszernej budzie, którą Andrzej zbudował mu latem, uparcie nocował na mrozie, na śniegu, a gdy właściciel próbował zbliżyć się do budy, Graf stawał pomiędzy nim a wejściem, warczał i patrzył błagalnie, jakby szeptał: „Proszę, nie wchodź tam”; zaniepokojony Andrzej postanowił poznać prawdę, więc zwabił psa do kuchni pachnącym stekiem, a gdy zajrzał do środka budy, jego serce zamarło – w środku, skulony w starej kołdrze, leżał przemarznięty, brudny kociak, którego Graf chronił jak najcenniejszy skarb; od tego dnia pod dachem zapanowała nowa przyjaźń – ciepły dom dla uratowanych dusz, a buda odzyskała swoje prawdziwe przeznaczenie.

12 godzin temu
Słuchaj, chcę ci coś opowiedzieć pamiętasz, jak w zeszłym roku przyszła zima i wszystko przykryło się białym puchem? No więc, u Marka na podwórku śnieg przykrył wszystko jak miękka kołdra, a jego wierny pies Tytus, ogromny owczarek podhalański, zaczął się zachowywać, no dziwnie. Zamiast wylegiwać się w dużej budzie, którą Marek sam dla niego zbił […]
Idź do oryginalnego materiału