Zgoda na płoszenie niedźwiedzi w Bieszczadach po śmiertelnym ataku. "To czysta fikcja"
Zdjęcie: Do ataku niedźwiedzia najczęściej może dojść, gdy zwierzę poczuje, że jego młode może być zagrożone
Mieszkańcy Bieszczad domagają się konkretnych działań, które zapewniłyby im bezpieczeństwo w obliczu wzmożonej aktywności niedźwiedzi. — Jako mieszkańcy Podkarpacia kochamy te drapieżniki i naprawdę nie chcemy w sposób istotny ingerować w ich populację. jeżeli jednak one w naszą populację ingerują, to tak być nie może — mówi w rozmowie z Onetem wójt gminy Bukowsko Marek Bańkowski.

3 godzin temu






