Grudnik nie potrzebuje dużych ilości składników odżywczych, by zdrowo się rozwijać. Znacznie ważniejsze jest ich stopniowe dostarczanie. Właśnie dlatego warto zwrócić uwagę na to, co i kiedy trafia do doniczki.
REKLAMA
Zobacz wideo Wiosna w lutym? Kwitną kwiaty, pszczoły budzą się do życia, a na termometrach 15 stopni!
Grudnik to kaktus, który kocha zimę. Ta niezwykła roślina pochodzi z brazylijskich lasów
Grudnik, czyli szlumbergera, to niezwykła roślina pochodząca z tropikalnych lasów Brazylii. W naturze nie rośnie w piachu, jak większość kaktusów, ale przyczepia się do drzew lub skał, czerpiąc wilgoć z powietrza i rozkładających się resztek organicznych. W domach staje się ozdobą zimowych miesięcy - właśnie wtedy, gdy inne rośliny odpoczywają, potrafi obsypać się dziesiątkami kwiatów w odcieniach różu, czerwieni, fioletu, bieli, a choćby pomarańczy.
Zobacz też: Ciocia zdradziła mi przepis na naturalny nawóz. Dzięki niemu astry kwitną aż do grudnia
Chcesz, żeby twój grudnik zakwitł w pełni? Zadbaj o równowagę. Roślina najlepiej czuje się na jasnym parapecie z rozproszonym światłem. Lubi, gdy temperatura w pokoju wynosi około 20 stopni Celsjusza w ciągu dnia i spada nieco nocą. Jesienią potrzebuje odpoczynku. Wtedy warto przenieść ją do chłodniejszego pomieszczenia (około 15 stopni Celsjusza), ograniczyć podlewanie i zmniejszyć dostęp do światła. Pozwoli to kaktusowi bożonarodzeniowemu zregenerować się i zgromadzić energię, by w grudniu rozkwitnąć pełnią barw.
Czy grudnik lubi fusy po kawie? Naturalna odżywka, która zapewni obfite kwitnienie
Gdy grudnik zaczyna budzić się po jesiennym odpoczynku, warto wspomóc go domową odżywką. Fusy z kawy to tani, ekologiczny i skuteczny nawóz, który potrafi działać cuda. Zawierają cenne pierwiastki takie jak azot, fosfor, potas, magnez, które wspierają rozwój liści i kwiatów. Dodatkowo lekko zakwaszają glebę, tworząc warunki, jakie roślina zna ze swojego naturalnego, tropikalnego środowiska. Jak przygotować odżywkę z kawowych fusów? Wystarczy rozłożyć świeże resztki na papierowym ręczniku i zostawić do całkowitego wyschnięcia. Następnie należy rozsypać cienką warstwę na powierzchni ziemi w doniczce i delikatnie wymieszać z podłożem. W ten sposób szlumbergera dostaje zastrzyk energii, który pobudza ją do wzrostu i kwitnienia. Zabieg warto powtarzać co 4-5 tygodni, pamiętając, by nie przesadzić z ilością. Zbyt dużo fusów może zatrzymać wilgoć i zaszkodzić korzeniom. Efekt stosowania nawozu? Już po kilku tygodniach pędy stają się bujniejsze, a kwiaty - większe i bardziej wyraziste.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

2 dni temu



