Zabrakło procedur, poskutkowała presja? Kulisy akcji w chełmskim schronisku dla zwierząt

11 godzin temu
Jak udało nam się ustalić, w sobotę (10 stycznia) po godz. 9:00 na miejscu byli: Łukasz Krzywicki, radny miejski z klubu Koalicji Obywatelskiej, a także delegacja Urząd Miasta Chełm – z sekretarz miasta Renatą Ciepłowicz oraz dyrektorem Departamentu Komunalnego Bogdanem Drygasiewiczem na czele.Zamknięta brama i psy przez cały czas na wybieguBrama schroniska była zamknięta, a na miejscu nie było żadnego pracownika. Co więcej, dwa stare i schorowane psy, o których pisaliśmy wczoraj, wciąż przebywały na otwartym wybiegu, a nie w kojcach. Z naszych informacji wynika, iż przez dłuższy czas nie było możliwości skontaktowania się z administratorem schroniska.Wobec braku reakcji rozważano podjęcie działań bez porozumienia z administratorem – przecięcie kłódki na bramie, aby ratować zwierzęta. Ostatecznie udało się jednak nawiązać kontakt z Mirosławem Blachą, który został wezwany na pilną rozmowę do Urzędu Miasta Chełm.Widoczne efekty interwencjiRozmowa – jak się okazało – przyniosła szybkie efekty. Kiedy około południa pojawiłyśmy się w schronisku, trwała już zorganizowana akcja porządkowo-zabezpieczająca. Na miejscu byli pracownicy urzędu miasta, pracownicy schroniska oraz wolontariusze. Odśnieżano ścieżki przy kojcach oraz dachy kojców.W miskach i wiadrach była już woda. Obok leżały zamarznięte bryły lodu w kształcie misek, świadczące o tym, iż wcześniej psy nie miały co pić. Do schroniska przyjechali także pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, którzy dostarczyli i zamontowali plandeki mające zabezpieczyć kojce przed wiatrem i śniegiem.W budach znajdowała się słoma – choć, jak zauważyłyśmy, w niewielkiej ilości. Najważniejsza zmiana dotyczyła jednak dwóch schorowanych psów, przebywających dotąd na wybiegu. Jak przekazał nam administrator schroniska, zwierzęta zostały wreszcie przeniesione do kojców.Prace przez cały dzień i stały nadzórDyrektor Departamentu Komunalnego Urzędu Miasta Chełm zapewnił nas, iż prace w schronisku będą prowadzone przez cały dzień, aby zapewnić zwierzętom niezbędną ochronę przed mrozami. Dodatkowo w schronisku ma stale przebywać pracownik monitorujący sytuację zwierząt i reagujący natychmiast w przypadku potrzeby udzielenia pomocy.Co istotne, dwa psy, które jeszcze dziś rano znajdowały się na wybiegu, a potem zostały przeniesione do boksu, mają już niebawem trafić do domów tymczasowych.Akcja „Zima 2026” bez schroniska?Warto odnotować, iż w sobotni poranek wpis w mediach społecznościowych opublikował prezydent miasta Jakub Banaszek. Poinformował on o kolejnym spotkaniu zespołu kryzysowego koordynującego działania w ramach akcji „Zima 2026”, związanej z intensywnymi opadami śniegu i zapowiadanymi silnymi mrozami – choćby do –20 stopni Celsjusza.Prezydent zapewnił, iż wszystkie miejskie służby zostały postawione w stan gotowości, a swoje zadania realizują zgodnie z obowiązującymi procedurami. Wskazał m.in. na działania Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, Straży Miejskiej, MOPR, miejskich instytucji odpowiedzialnych za odśnieżanie dachów, a także na wsparcie osób potrzebujących pomocy w czasie mrozów. Podkreślono również, iż nie ma zagrożenia dla funkcjonowania szkół ani komunikacji miejskiej.W opublikowanym komunikacie zabrakło jednak jakiejkolwiek wzmianki o schronisku dla bezdomnych zwierząt – miejscu, w którym skutki zimy, niskich temperatur i zaniedbań mogą być dla żywych istot szczególnie dotkliwe.Jedna z mieszkanek, pani Anita, skomentowała wpis prezydenta wprost:„Panie Prezydencie, a padło chociaż słowo o schronisku dla zwierząt, za które przecież jest odpowiedzialne miasto?”Niestety, odpowiedzi nie otrzymała...Czy zatem schronisko jest realnie uwzględniane w miejskich działaniach kryzysowych – czy też pozostaje poza ich zasięgiem? Czy sprawą ktoś zamierzał się zainteresować, czy zareagowano dopiero wtedy, gdy sprawa stała się publiczna, dzięki naszej akcji?„Da się inaczej”W kontekście tej sytuacji warto przywołać głos z zewnątrz. Damian Żurawski, radny miejski z Sosnowca, znany z działań pomocowych na rzecz ludzi i zwierząt, opublikował w mediach społecznościowych wpis dotyczący Lidzbarskiego Przytuliska dla Zwierząt:„Wszystkie kojce puste.Bo wszystkie zwierzęta są bezpieczne w domach tymczasowych, w cieple, pod opieką ludzi.Są takie widoki, które dają nadzieję.Jutro zajrzyjcie proszę do swoich lokalnych schronisk i przytulisk.Przed nami największe mrozy, a wiele zwierząt przez cały czas czeka na pomoc.”Ten przykład pokazuje, iż w sytuacjach kryzysowych możliwe są szybkie i skuteczne działania oparte na współpracy z wolontariuszami i domami tymczasowymi – wystarczy odrobina dobrej woli...Apel do czytelnikówDlaczego podobnej akcji nie przeprowadzono wcześniej w Chełmie? Tego na razie nie wiemy. Dlatego dziś apelujemy do Państwa – naszych Czytelników. jeżeli macie możliwość, rozważcie adopcję lub choćby tymczasowe przygarnięcie psa na czas zimy. choćby kilka tygodni spędzonych w ciepłym domu może uratować zwierzęciu zdrowie, a czasem choćby życie.Nasza redakcja będzie przez cały czas na bieżąco monitorować sytuację w chełmskim schronisku. Sprawdzimy, czy nie doszło do naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt oraz zasad dobrostanu zwierząt. Zgodnie z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt oraz rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt, zwierzęta nie mogą być utrzymywane w warunkach powodujących cierpienie, a schronisko ma obowiązek zapewnić im adekwatne warunki bytowe, w tym ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Stałe przebywanie psów na odkrytym wybiegu przy tak niskich temperaturach może stanowić zagrożenie dla ich zdrowia i życia oraz naruszać przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt.O wszystkich ustaleniach będziemy informować na bieżąco.
Idź do oryginalnego materiału