Wziął do ręki wiatrówkę i zastrzelił. Grozi mu do 3 lat więzienia

3 godzin temu

Właścicielka kota przekazała funkcjonariuszom policcji, iż jej zwierzę zostało znalezione martwe. Mało tego, kobieta przewiozła je do lekarza weterynarii, który potwierdził zgon. Przeprowadzone w gabonecie lekarza weterynarii badanie RTG wykazało obecność śrutu w ciele kota.

To właśnie śrut był bezpośrednią przyczyną śmierci zwierzęcia - powiedziała kom. Momika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.

Funkcjonariusze przesłuchali pokrzywdzoną oraz świadków zdarzenia.

W toku prowadzonych czynności ustalili sprawcę. Okazał się nim 67-letni mieszkaniec gminy Pępowo - uzupełnia policjantka.

Mężczyzna przyznał się do oddania strzału z wiatrówki w kierunku kota. Próbował się usprawiedliwić, tłumacząc, iż był zdenerwowany faktem, iż koty wyrządzają szkody na terenie ogródków działkowych. Twierdził, iż chciał jedynie nastraszyć zwierzę i nie miał zamiaru zrobić mu krzywdy.

Policjanci zabezpieczyli od 67-latka wiatrówkę oraz śrut, które posłużyły do popełnienia czynu.

Co mówią na ten temat przepisy?

Zgodnie z przepisami Ustawa o ochronie zwierząt, zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą i podlega ochronie prawnej.

Ustawa wprost wskazuje, że:

zabijanie zwierząt jest dopuszczalne jedynie w ściśle określonych przypadkach (m.in. humanitarne uśmiercanie, ubój gospodarczy, eliminacja zwierząt stanowiących zagrożenie),
każde pozbawienie życia zwierzęcia musi odbywać się w sposób humanitarny, czyli z ograniczeniem bólu i cierpienia do minimum,
zabronione jest zabijanie zwierząt bez uzasadnionej przyczyny.

W świetle przepisów, oddanie strzału do kota — zwierzęcia domowego — bez uzasadnionej konieczności stanowi przestępstwo znęcania się nad zwierzęciem, którego formą jest również jego zabicie.

Za takie działanie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem — choćby do 5 lat. Sąd może również orzec dodatkowe środki karne, takie jak zakaz posiadania zwierząt czy obowiązek zapłaty nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt.

67-latek z gminy Pępowo odpowie teraz przed sądem.

Idź do oryginalnego materiału