Każdy wtorek Wiesz co, Ania, wczoraj miałam totalnie zwariowany dzień, aż muszę ci opowiedzieć. Biegłam na metro, ściskając w ręce pustą reklamówkę, jakby była jakimś talizmanem nieudacznika. Właśnie spędziłam dwie godziny w Galerii Mokotów, łażąc bez celu i szukając pomysłu na prezent dla Zosi córki mojej przyjaciółki, a adekwatnie chrześnicy. Zosia ma już dziesięć lat, […]