Radni Wrocławia podczas czwartkowej sesji opowiedzieli się za zakazem używania wyrobów pirotechnicznych widowiskowych na terenie miasta, uznając, iż to środek konieczny i proporcjonalny do ochrony życia, zdrowia, porządku i bezpieczeństwa publicznego. Propozycję Lewicy w tej sprawie poparł prezydent Jacek Sutryk.
Zakaz ma dotyczyć miejsc publicznych, ale także nieruchomości prywatnych – w przypadku, gdy użycie wyrobów pirotechnicznych powodowałoby emisję hałasu czy substancji poza granice tej nieruchomości. To głos za bezpieczeństwem i komfortem mieszkańców Wrocławia, w tym wrażliwych grup społecznych, a także zwierząt domowych i dzikich.
Rozwiązanie, które pomoże i ludziom i zwierzętom
Jednym z punktów obrad sesji XXVII sesji Rady Miejskiej Wrocławia 22 stycznia był projekt uchwały w sprawie wprowadzenia zakazu używania wyrobów pirotechnicznych widowiskowych na terenie Gminy Wrocław. Dzięki poparciu zaproponowanego przez Lewicę projektu decyzją radnych fajerwerki, petardy, race i sztuczne ognie nie będą już dłużej źródłem ogromnego dyskomfortu dla wrażliwych grup społecznych, a także zwierząt.
Za przyjęciem uchwały wprowadzającej zakaz głosowało 27 radnych, przeciw było 8 osób.
– Zwierzęta najzwyczajniej w świecie nie rozumieją, co się dzieje. W panice uciekają, wpadają pod koła; ptaki zrywają się do panicznego lotu i często uderzają w szyby czy inne przeszkody – mówiła podczas referowania projektu uchwały radna Anna Kołodziej.
Prowadzona od dekady akcja „Wrocław nie strzela”, a także rosnąca świadomość społeczna sprawiły, iż coraz więcej Wrocławian i Wrocławianek rezygnuje z wystrzałów i wybiera takie formy rozrywki, które nie powodują cierpienia innych.
– Wprowadzony dziś zakaz to naturalna konsekwencja prowadzonej od dawna miejskiej polityki w tym zakresie. Od lat przed każdą nocą sylwestrową apelowaliśmy o nieużywanie fajerwerków – z myślą o ludziach i zwierzętach. Dla wielu seniorów, dzieci, osób chorych czy wrażliwych na hałas huk fajerwerków to nie radość, a stres, lęk i realne cierpienie – argumentuje Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo
Wprowadzenie zakazu używania wyrobów pirotechnicznych widowiskowych podyktowane jest wieloma względami. Huk fajerwerków, petard czy rac nierzadko przekracza poziomy uznawane za bezpieczne dla zdrowia człowieka, a ponadto jest źródłem silnego stresu, a choćby reakcji lękowych czy dezorientacji dla wielu mieszkańców – w szczególności dzieci, seniorów oraz osób z zaburzeniami neurologicznymi czy nadwrażliwością sensoryczną. Hałas towarzyszący wystrzałom stanowi także śmiertelne zagrożenie dla zwierząt dzikich i domowych.
W uzasadnieniu uchwały zwrócono uwagę również na inny negatywny skutek używania pirotechniki – chodzi o emisję pyłów i substancji chemicznych, co przekłada się na gorszą jakość powietrza. To argument szczególnie istotny w kontekście sezonu grzewczego, gdy poziom zanieczyszczeń w powietrzu jest już i tak podwyższony. Wprowadzony zakaz to zatem głos także za zdrowiem mieszkańców, szczególnie tych z chorobami układu oddechowego i krążenia.
W związku z wprowadzeniem zakazu miasto spodziewa się mniejszej liczby interwencji służb ratunkowych spowodowanych zagrożeniem pożarowym czy odniesionymi przez użytkowników pirotechniki – ale i osoby postronne – obrażeniami ciała. Warto przypomnieć, iż koszt takich interwencji ponosi całe społeczeństwo.
Szczegóły zakazu i podstawa prawna
Uchwalony przez radnych zakaz dotyczy miejsc publicznych, ale także nieruchomości prywatnych. W tym drugim przypadku uchwała precyzuje, iż chodzi o takie użycie wyrobów pirotechnicznych, które powodowałoby emisję hałasu, substancji lub innych oddziaływań wykraczających poza granice tej nieruchomości.
Podstawą prawną dla przyjętej uchwały są przepisy ustawy o samorządzie gminnym, zgodnie z którą gmina odpowiada za zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli, a także posiada kompetencje do wydawania przepisów porządkowych, o ile jest to niezbędne dla ochrony życia, zdrowia, spokoju i bezpieczeństwa publicznego.
Foto: Pixabay / mat. prasowe
2 godzin temu



