„Wnuki owoce widują raz w miesiącu, a ona swoim kotom kupuje najdroższą karmę” – denerwuje się synowa, zarzucając mi bezduszność… Synowa chce mnie zawstydzić, bo jej dzieci owoce widują tylko od święta, a ja kupuję swoim kotom dobrą karmę. Ale dzieci mają ojca i matkę, którzy powinni dbać o ich dietę, a moimi kotami opiekuję się tylko ja. Gdy mówiłam synowi i jego żonie, iż powinni trochę zwolnić z powiększaniem rodziny, usłyszałam, iż to nie moja sprawa. Teraz więc się nie wtrącam. Karmię koty i słucham oburzenia matkującej synowej.

11 godzin temu
Wnuki tylko raz w miesiącu mają owoce, a ona swoim kotom kupuje najdroższą karmę bulwersuje się moja synowa, zarzucając mi brak serca… Synowa ostatnio postanowiła mnie zawstydzić, iż jej dzieci jedzą owoce jedynie raz w miesiącu, a moje koty dostają porządną karmę. Ale jakby nie patrzeć, dzieci mają przecież ojca i matkę, którzy powinni zadbać […]
Idź do oryginalnego materiału