WAŃKA Z DOLINY PULWY. ODC. 9. BARYSZ JAK ŚWIŃSKIE WESELE

4 godzin temu
O świcie wybrałem się do lasu na kurki, które u nas nazywane są "pliskami". Nazbierałem ze dwa kilo. Będzie "na butyłku". Niedługo pojawi się więcej plisok i innych grzybów. W zimie na drzewach były "inie" czyli szadź, co zwykle wróży grzybowy urodzaj w lecie. Wszyscy wtedy polecą do lasu, choćby obłożnie chorzy staruszkowie. Poszedłem do [...]
Idź do oryginalnego materiału