Na martwego psa w lesie w gminie Lubsza natrafiła spacerująca kobieta. Zaalarmowała mundurowych, a ci ustalili właściciela zwierzęcia i udali się pod jego adres.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, iż zwierzę samo opuściło posesję właściciela i doszło do nieszczęśliwego wypadku. Natomiast na posesji 37-latka w gminie Lubsza śledczy zastali dziesięć kolejnych czworonogów, psy przebywały w brudnych pomieszczeniach, w kojcach zalegały odchody. Na miejsce wezwano pracowników schroniska, którzy zabezpieczyli czworonogi – opisuje Patrycja Kaszuba, oficer prasowy policji w Brzegu.
Lubsza: Psy w kojcach pełnych odchodów, w domu broń i narkotyki
W domu 37-latka mundurowi natrafili na woreczki z białą substancją. Narkotest wskazał, iż to amfetamina.
– Część była ukryta w kuchennych szafkach. Pozostałe leżały na wierzchu. Łącznie ponad 600 porcji. A tuż obok nich były amunicja i broń, prawdopodobnie samodzielnie skonstruowana przez mężczyznę. Śledczy zabezpieczyli je do badań balistycznych. Ponadto w pomieszczeniu gospodarczym był zaparkowany motorower, który miał przerobione tablice rejestracyjne – opisuje Patrycja Kaszuba.
37-latek usłyszał cztery zarzuty:
- znęcania się nad zwierzętami,
- posiadania znacznej ilości środków odurzających,
- przerobienia tablic rejestracyjnych,
- nielegalnego posiadania broni.
– To, w jakim kierunku potoczy się postępowanie, zależy przede wszystkim od opinii weterynarza, który oceni stan zwierząt, a także badań balistycznych, podczas których powstanie ekspertyza dotyczącą zabezpieczonej broni i amunicji. Decyzją prokuratury mężczyzna został objęty policyjnym dozorem. Teraz sąd zadecyduje o dalszym losie mężczyzny – mówi policjantka.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

3 godzin temu






